Energetyka: Związkowcy domagają się rozmów z premierem. Informacje o planowanym sposobie wydzielenia aktywów węglowych są dla niech nie do przyjęcia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pod listem podpisali się liderzy związków działających w spółkach PGE, Tauron i Enea

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Związkowcy z central działających w spółkach energetycznych wystosowali pismo, w którym „żądają” pilnego spotkania premierem Mateuszem Morawieckim. Podkreślają oni, że informacje o planowanym sposobie wydzielenia aktywów węglowych są dla niech „nie do przyjęcia”.

- Doniesienia medialne i wypowiedzi strony rządowej o fomie wydzielania aktywów węglowych i łączeniu w jeden podmiot o nazwie NABE, gdzie nie ma informacji o sposobie ich dalszego funkcjonowania, jest dla nas nie do przyjęcia! Dociera do nas podprogowa informacja, skrzętnie pomijana w wypowiedziach autorów wspomnianej rewolucyjnej transformacji, że dla nas nie ma w tym podmiocie dalszych perspektyw, a o innowacjach i rozwoju w zgodzie z ekologią i w oparciu o nowoczesne technologie możemy zapomnieć – zwracają uwagę związkowcy.

W liście czytamy, że wzywają oni premiera do podjęcia rozmów.

- Nie oczekujemy już odpowiedzi na nasze pismo, lecz ustalenia konkretnego terminu i miejsca spotkania – podkreślają autorzy dokumentu, ostrzegając, że brak zainteresowania spotkaniem może doprowadzić do protestów z udziałem tysięcy pracowników. 

Pod listem, którego pełną treść zamieszczamy poniżej, podpisali się liderzy związków działających w spółkach PGE, Tauron i Enea.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.