Energetyka: współpraca Polski i Litwy ma się bardzo dobrze
fot: ARC
Podpisane w poniedziałek porozumienie kończy trwający od 21 marca spór zbiorowy w firmie
fot: ARC
Strona litewska współpracę z Polską ocenia bardzo pozytywnie, bo w ostatnich latach udało się dokonać przełomu. Projekty dotyczące połączeń energetycznych i bezpieczeństwa energetycznego nabrały realnych kształtów, także w kontekście unijnym - stwierdził wiceminister spraw zagranicznych Litwy Egidijus Meilunas.
- Mam na myśli również polską prezydencję w Radzie UE, bo jeden z priorytetów Polski to bezpieczeństwo energetycznej. Popieramy to absolutnie i życzymy sukcesów, bo wasz sukces będzie naszym sukcesem...
Podkreślił też bardzo duże znaczenie działań przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka, który „konsekwentnie promuje ideę solidarności energetycznej w Europie, zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego i pomysł utworzenia wspólnoty energetycznej i "piątej" wolności w ramach UE, czyli wolności przepływu energii”.
Wiceminister spraw zagranicznych Litwy przypominał, że państwa bałtyckie w praktyce są uzależnione do rosyjskich surowców i źródeł energii i by zmienić ten stan - oprócz połączenia z Polską i elektrowni Visaginas - budują też terminale LNG, magazyny gazu oraz połączenia kablowe ze Skandynawią. Pierwszy taki kabel łączy już Estonię z Finlandią. Mówiąc o najważniejszych przedsięwzięciach zapewniających bezpieczeństwo energetyczne w regionie, Meilunas wymienił połączenie sieci elektroenergetycznych LitPol Link oraz zaangażowanie się Polski - za pośrednictwem Polskiej Grupy Energetycznej - w budowę elektrowni jądrowej Visaginas.
Meilunas zaznaczył, że jako inwestora strategicznego Litwa wybrała w tym projekcie firmę Hitachi-GE Nuclear Energy (GEH), ale podział udziałów w Visaginas nastąpi w czasie dalszych rokowań. Podkreślił, że litewskie prawo nakazuje, by państwo miało w tym projekcie co najmniej 34 proc. Największą pulę udziałów ma mieć inwestor strategiczny, pozostałe - państwowe spółki energetyczne z Litwy, Łotwy, Estonii i Polski. W fazie planów jest też gazociąg Polska-Litwa, który to projekt dostał już kilka dni temu od KE pół miliona euro na studium wykonalności.
- W kontekście gazu łupkowego to połączenie nabiera dużej wagi – zaznaczył wiceminister. - Litwa obecnie jest niemal całkowicie uzależniona od gazu rosyjskiego, za który Gazpromowi płaci najwięcej w Europie - ponad 400 dol. za 1000 m. sześc.
Firmy amerykańskie już zaoferowały dostawę tańszego o 30 proc. poprzez terminal LNG w Kłajpedzie, który ma ruszyć w 2014 r. W ramach strategii energetycznej Unii do roku 2020, państwa bałtyckie planują do tego czasu całkowicie zintegrować swój rynek energii z unijnym i wzmocnić połączenia z sieciami państw UE. Państwa bałtyckie z końcem 2010 r. uruchomiły też giełdę energii, gdzie prąd można kupować na podobnej zasadzie jak na giełdach skandynawskich, na rynku spot, czyli z jednodniowym wyprzedzeniem od wielu dostawców, co daje w efekcie niższe ceny.