Energetyka: W. Brytania nie jest przygotowana na kryzys

fot: Krystian Krawczyk

Autorzy raportu przedstawionego w brytyjskim parlamencie przyznają, że bez rozpoczęcia na szerszą skalę poszukiwań gazu z łupków, szacowanie jego zasobów jest bardzo ryzykowne.

fot: Krystian Krawczyk

Wielka Brytania nie jest odpowiednio przygotowana nawet na regionalny kryzys w dostawach energii elektrycznej - wynika z tajnego raportu rządowego, do którego dotarły media. Zdaniem ekspertów ryzyko niedoboru energii grozi Brytyjczykom już tej zimy.

Fikcyjny scenariusz analizowany w raporcie przewiduje poważne awarie sieci energetycznej w południowo-zachodniej Anglii spowodowane silnymi wiatrami i burzami w kwietniu 2015 roku - informuje portal internetowy The Telegraph.

Jedyna działająca w momencie kryzysu w regionie elektrownia - atomowa Hinkley Point B, zostaje odcięta od zewnętrznego zasilania i wygaszona. Dwie znajdujące się w regionie elektrownie konwencjonalne są w tym czasie w trakcie planowanego przestoju i nie dysponują możliwością uruchomienia bez dostarczenia zasilania z zewnątrz.

Już w ciągu kilku godzin ok. dwa miliony gospodarstw domowych zostaje odciętych od energii elektrycznej. Taki stan na większości dotkniętego kryzysem terenu utrzymuje się przez dwa tygodnie. W pozostałej części Anglii konsekwencje nie są aż tak poważne, pojawiają się jedynie lokalne problemy z zasilaniem. Większe miasta, gdzie linie energetyczne poprowadzone są w większości pod ziemią niemal nie ucierpią.

Według raportu podsumowującego ćwiczebny scenariusz, nawet regionalne zakłócenia w dostawach energii elektrycznej mogą jednak spowodować poważne problemy. Na pierwszym miejscu wymienione są szpitale, które co prawda dysponują awaryjnym zasilaniem, ale według raportu "jego wytrzymałość i zdolność do dostarczenia wystarczającej ilości energii są nieznane". Problemy te mogą skutkować problemami w świadczeniu opieki medycznej nawet w przypadkach zagrożenia życia, co może spowodować wzrost śmiertelności.

Kolejne problemy mogą dotknąć służby ratownicze. Raport stwierdza potencjalne problemy z funkcjonowaniem linii alarmowych, które prawdopodobnie szybko zostaną przeciążone ze względu na dużą liczbę zgłoszeń. "Społeczeństwo nie jest dziś tak odporne jak kiedyś" - stwierdza raport.

Autorzy raportu zwracają też uwagę na potencjalne problemy z zachowaniem porządku publicznego i konieczności zapobieżenia poważniejszym niepokojom społecznym. Problemy mogą bowiem dotknąć więzień i ich zaopatrzenia w jedzenie i wodę. Najprawdopodobniej przestaną funkcjonować sądy. Istnieje również ryzyko, że działające obecnie systemy dozoru elektronicznego nad mniej groźnymi przestępcami mogą przestać funkcjonować.

Mogą wystąpić również problemy z zaopatrzeniem w paliwa (pompy na stacjach paliw i bazach magazynowych zasilane są z sieci energetycznej), co postawi pod znakiem zapytania możliwość wykorzystania awaryjnych generatorów prądu.

Spodziewany jest także paraliż drogowy, gdyż wiele osób będzie chciało ewakuować się z dotkniętego kryzysem terenu. Utrudni to także znacząco działanie służb ratowniczych oraz zespołów usuwających skutki awarii.

"Istnieje duże ryzyko szybko rosnącego niepokoju publicznego, jeśli rządowi nie uda się szybko zapewnić poczucia bezpieczeństwa" - podsumowuje raport. Zwraca także uwagę, że wiele istniejących planów na wypadek takiego scenariusza opiera się na nieaktualnych lub tylko szacunkowych założeniach a tym samym nie są one wiarygodne i wymagają pilnych zmian. W przeciwnym razie wszelkie próby podjęcia działań zapobiegawczych i naprawczych będą zbyt wolne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

Kiedyś te lokomotywy woziły węgiel, teraz trafiły do sprzedaży

PKP Cargo sprzedało 106 z 337 lokomotyw wyłączonych z eksploatacji za łączną kwotę 26,4 mln zł netto - poinformowała spółka w poniedziałkowym raporcie giełdowym. Środki mają wesprzeć realizację działań restrukturyzacyjnych przewidzianych w planie naprawczym.

Konflikt na Bliskim Wschodzie ma ograniczony wpływ na polską gospodarkę

Dane o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej oraz wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw wskazują m.in. na ograniczony wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na polską gospodarkę - ocenił starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski, komentując wtorkowe dane GUS.