Energetyka: URE sprawdził czy przedsiębiorcy wywiązali się ze swojego obowiązku

fot: Krystian Krawczyk

W przypadku Enei Operator spadek stawek własnych w taryfie dystrybucyjnej na 2021 r. wyniesie średnio 1,7 proc. Dla Taurona Dystrybucja, stawki taryfy spadną średnio o 1,5 proc.

fot: Krystian Krawczyk

Obowiązujące 100 proc. obligo sprzedaży energii przez giełdę towarową w rzeczywistości dotyczyło w roku 2019 roku ok. 46 proc. energii elektrycznej wytworzonej przez przedsiębiorstwa objęte badaniem URE, co stanowi ok. 36 proc. energii wyprodukowanej w kraju - poinformował w czwartek, 11 lutego, Urząd Regulacji Energetyki.

URE, skontrolował realizację przez wytwórców w 2019 r. tzw. obliga giełdowego, tj. obowiązku publicznej sprzedaży energii na Towarowej Giełdzie Energii (TGE). Obowiązkowy wolumen został osiągnięty, jednak monitoring regulatora wykazał, że ilość ta stanowi 45,8 proc. energii elektrycznej wyprodukowanej w 2019 r. przez badane przedsiębiorstwa i jednocześnie 35,7 proc. energii elektrycznej wyprodukowanej w kraju w 2019 r.

URE wyjaśnia, że od wprowadzenia obowiązku sprzedaży energii elektrycznej na rynku giełdowym przez przedsiębiorstwa zajmujące się wytwarzaniem energii elektrycznej w 2010 r. jego wielkość była systematycznie zwiększana, zmieniał się także zakres wyłączeń spod tego obowiązku. Od 1 stycznia 2019 r. obligo giełdowe po raz pierwszy dotyczy 100 proc. wyprodukowanej przez krajowych wytwórców energii elektrycznej, przy czym zakres wyłączeń z tego obowiązku został istotnie rozszerzony przez ustawodawcę.

Ponadto sprzedaż pozagiełdową umożliwiono przedsiębiorcom, którzy zawarli umowy przed 1 stycznia 2019 roku.

„Obligo giełdowe zostało wprowadzone przede wszystkim po to by umożliwić obiektywne określenie ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym. Obligo sprzyja również poprawie płynności obrotu na rynku giełdowym. Natomiast zwiększenie obowiązku publicznej sprzedaży energii stanowić miało gwarancję dalszego funkcjonowania transparentnego i przyjaznego systemu obrotu energią, a tym samym powinno przyczynić się do ograniczenia ryzyka wahań kursów rozliczeniowych w transakcjach zawieranych na TGE” - powiedział cytowany w komunikacie prezes URE Rafał Gawin.

URE informuje, że co roku prezes urzędu weryfikuje, czy przedsiębiorcy wywiązali się z obowiązku wykonania obligo giełdowego. Kontroli za 2019 r. poddano grupę 24 największych wytwórców, których łączna produkcja energii elektrycznej brutto stanowiła ponad 80 proc. krajowej produkcji. Na podstawie analizy sprawozdań wytwórców ustalono, że w 2019 r. przedsiębiorstwa te wyprodukowały 123,6 TWh energii elektrycznej brutto, z czego obowiązek giełdowej sprzedaży obejmował wolumen 56,7 TWh (45,8 proc. produkcji energii elektrycznej brutto).

W komunikacie URE czytamy, że przedsiębiorstwa w większości skorzystały z tzw. wyłączeń, tj. przepisów umożliwiających sprzedaż energii poza giełdą. Sprzedaż energii niepodlegającej obowiązkowi publicznej sprzedaży wyniosła zatem 54,2 proc. (67 TWh). Oznacza to, że 100 proc. obligo w rzeczywistości dotyczy mniej niż 46 proc. energii elektrycznej wytworzonej przez przedsiębiorstwa objęte badaniem.

„Obserwowaliśmy, że przedsiębiorcy będący beneficjentami programu wypłaty rekompensat ze względu na przedterminowe rozwiązanie kontraktów długoterminowych, tzw. KDT-ów, zobowiązani w trakcie uczestnictwa w programie do sprzedaży energii przez giełdę, natychmiast po jego zakończeniu decydowały się na sprzedaż większości wytworzonej energii w kontraktach dwustronnych wewnątrzgrupowych, czyli poza giełdą” - wskazuje szef URE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.

70-metrowy szyb likwidowanej kopalni zrównany z ziemią

Prawie 70-metrowy szyb dawnej kopalni Czechosłowackiej Armii (ČSA) w Karwinie przeszedł do historii.