Energetyka: Sony nie będzie więcej produkował baterii

1500474099 baterie sony

fot: Sony

Koncern Sony sprzedał swój dział produkcji baterii firmie Murata

fot: Sony

Japoński koncern elektroniczny Sony Corp. zakończy 1 września tego roku sprzedaż działu produkcji baterii. Przejmie go wytwórca części elektronicznych Murata Manufacturing Co. - poinformowała w środę agencja Kyodo. Wartość transakcji to 17,5 mld jenów (156 mln dol.)

Jak podała Kyodo, 1 września 2017 r. Sony uzyska niezbędne zgody władz antymonopolowych, co umożliwi sfinalizowanie transakcji. Pierwotnie sprzedaż miała zakończyć się pod koniec marca, jednak ze względu na przedłużające się postępowanie antymonopolowe termin kilkakrotnie przesuwano.

Murata Manufacturing z siedzibą w Kioto stanie się właścicielem dwóch japońskich fabryk Sony produkujących baterie litowo-jonowe wykorzystywane m.in. w smartfonach i kamerach cyfrowych, a także zakłady w Chinach i Singapurze. Oznacza to także przejęcie 8,5 tys. pracowników zatrudnionych w dziale produkcji baterii w Japonii i innych krajach.

Według Kyodo obie firmy, badają wpływ transakcji na poziom ich zysków w bieżącym roku obrachunkowym, który zakończy się w marcu 2018 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.