Energetyka: Skusić kapitał
Przynoszą przyzwoite zyski. Akcjonariusze mogą liczyć na dywidendę. Analitycy dobrze mówią o przyszłości branży. Mimo to na GPW sektor praktycznie nie istnieje. Nie ma też indeksu energetyka, ale nic dziwnego, skoro w Warszawie z tej branży mamy tylko czeski CEZ, Elektrociepłownię Będzin, wrocławską Kogenerację oraz Praterm - napisał „Puls Biznesu”.
— Oferta firm energetycznych jest raczej oczekiwana przez rynek. Są to dojrzałe spółki o stabilnych przepływach pieniężnych, od których można się spodziewać stałych wypłat dywidend. Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że będą nimi zainteresowane fundusze emerytalne oraz inwestorzy zagraniczni — powiedział Ludomir Zalewski, analityk w Domu Maklerskim PKO BP.
Zdaniem wielu ekspertów, prywatyzacja giełdowa jest optymalna dla firm energetycznych. Tym bardziej że spółki potrzebują dużych pieniędzy na inwestycje. Według zapowiedzi MSP w pierwszym półroczu 2008 planowano przeprowadzenie publicznej oferty akcji grupy energetycznej Enea, a w drugiej połowie roku Polskiej Grupy Energetycznej. Już teraz widać, że nie uda się dotrzymać tych terminów. Jak zatem wyglądają przygotowania do giełdowych debiutów?
Poznańska grupa energetyczna Enea, która ma zadebiutować pierwsza, chce uzyskać z giełdy 3 mld zł. Wpływy z publicznej emisji akcji Enea chciałaby przeznaczyć na modernizację i rozbudowę sieci, inwestycje w odnawialne źródła energii i rozbudowę mocy w elektrowni Kozienice.
Harmonogram prac Polskiej Grupy Energetycznej w procesie IPO (Initial Public Offering — pierwsza oferta publiczna) zakłada, że spółka zadebiutuje na giełdzie do końca roku.
— Szczegółowy plan działań zarząd PGE przedstawił ministrowi skarbu państwa. Ustalono zasady współpracy i monitoringu postępu prac. Na przełomie maja i czerwca resort oceni stan przygotowań oraz zapozna się z analizami doradców prywatyzacyjnych i zajmie stanowisko dotyczące terminu debiutu — wyjaśnia Dominika Tuzinek-Szynkowska, rzecznik prasowy PGE.
W 2009 roku mają zadebiutować także dwie inne firmy z branży energetycznej, czyli Tauron Polska Energia oraz Energa.
— Priorytetem w tym roku będzie opracowanie strategii dla całej grupy Tauron, a w kolejnym — debiut giełdowy. Prace nad strategią już trwają. Liczę, że dokument będzie gotowy w drugiej połowie roku. Jeśli zaś chodzi o upublicznienie Tauron PE, to robimy wszystko, aby nastąpiło ono jak najszybciej. Gdy uporządkujemy strukturę, będziemy już mieli jasną strategię rozwoju, znacznie przybliżymy się do debiutu na parkiecie. Na pewno bardziej atrakcyjna dla rynku stanie się spółka operacyjna, którą budujemy, a nie portfelowa, czyli jedynie zarządzająca aktywami kilku podmiotów, jaką był do tej pory Tauron — mówi Dariusz Lubera, prezes Tauron Polska Energia.
Idąc na giełdę, spółka chce zaproponować potencjalnym akcjonariuszom bardzo precyzyjny program inwestycyjny grupy. Prezes Lubera ma nadzieję, że giełda zapewni Tauronowi część niezbędnych środków na inwestycje.
Również dla Mirosława Bielińskiego, prezesa Energi, najważniejsze w tej chwili jest uporządkowanie biznesowe grupy, wydzielenie z Energi Operatora kolejnych obszarów działalności, które nie są związane z przesyłem i dystrybucją energii elektrycznej, wdrożenie standardów międzynarodowej rachunkowości oraz przygotowanie strategii i planu inwestycyjnego. Jeszcze w tym roku rozpocznie się procedura wyboru doradców prywatyzacyjnych.
— Pochodzące z emisji publicznej części akcji środki finansowe pozwolą spółce uzyskać kapitał na inwestycje i przyspieszyć ich realizację. Główne obszary to przede wszystkim rozbudowa sieci elektroenergetycznej oraz budowa nowych źródeł wytwarzania. Myślimy o zwiększeniu o 1000 MW bloku C w Elektrowni Ostrołęka i wielu mniejszych inwestycjach — opowiada Mirosław Bieliński.