Energetyka: raczej nie uciekną od płacenia za wodę

1398927018 solina elektrownia solina pl

fot: solina.pl

Budowę zapory wodnej na Sanie w Solinie-Myczkowcach rozpoczęto w 1960 r. Do użytku przekazano w 1968 r.

fot: solina.pl

Energetyka, szczególnie wodna, raczej nie uniknie opłat za korzystanie z wody, które będą wynikały z nowego Prawa wodnego - mówi wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski. Konieczność wprowadzenia takich opłat zakłada prawo Unii Europejskiej.

Nowe Prawo wodne ma implementować do naszych przepisów m.in. kontrowersyjny art. 9 Ramowej Dyrektywy Wodnej. Stanowi on, że wszyscy korzystający z wody mają za to płacić. Sposób naliczania takiej opłaty nie ma jednak znaleźć się bezpośrednio w nowym Prawie wodnym, lecz w rozporządzeniu do niego.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w niedawnym wyroku ws. Niemcy kontra KE wskazał, że płacić za wodę powinni ci, którzy negatywnie wpływają na wody. W przypadku, jeżeli woda wraca do środowiska, często lepszej jakości, takiej opłaty być nie powinno.

Gawłowski poinformował, że po tym wyroku resort zwrócił się do ministerstw rolnictwa, gospodarki i skarbu, aby te na podstawie orzeczenia ETS wskazały, w jakich przypadkach nakładanie opłat byłoby zasadne, a w jakich nie.

Wiceminister ocenił, że wątpliwości w nakładaniu opłat za korzystanie z wód dotyczą np. hodowców ryb. Chodzi np. o ustalenie, czy działalność hodowców karpi i pstrągów negatywnie oddziałuje na stan wód. Według wiceministra zgodnie z ekspertyzami, jakie docierały do resortu, z opłaty można byłoby zwolnić np. hodowców karpi. W przypadku hodowców pstrągów taka opłata mogłaby być nałożona, ponieważ taka hodowla bezpośrednio wpływa na rzeki. Karpie w odróżnieniu od pstrągów hodowane są w zbiornikach stałych.

- Ale sprawa nie jest jeszcze przesadzona. Zaczynamy konsultacje społeczne i czekamy na wszelkie glosy, także w sprawie opłat - powiedział Gawłowski.

Pytany o to, czy energetyka może być zwolniona z takich opłat, przyznał, że może być to trudne. Wskazał, że dotyczy to szczególnie energetyki wodnej. Gawłowski powiedział bowiem, że ten rodzaj pozyskiwania energii wykorzystuje specyficzne konstrukcje (np. stopnie spiętrzające), które bezpośrednio wpływają na rzeki.

Wiceminister zapewnił jednak, że ewentualne opłaty "nie będą zbyt problematyczne" dla podmiotów, które będą musiały je ponosić.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.