Energetyka: program Mój Prąd cieszy się powodzeniem

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wśród instalacji, które zostaną zamontowane są kolektory słoneczne, fotowoltaika, pompy ciepła oraz kotły na biomasę

fot: Jarosław Galusek/ARC

Instalacje fotowoltaiczne o mocy ponad 21 MW powstaną dzięki programowi "Mój Prąd". Dofinansowanie zaakceptowanych już wniosków osiągnęło niemal 18,5 mln zł - poinformowało we wtorek Ministerstwo Energii.

Po blisko dwóch miesiącach funkcjonowania programu "Mój Prąd" pozytywnie oceniono i zaakceptowano 3747 wniosków o dofinansowanie (stan na dzień 28.10.2019 r.). Wartość dofinansowania dla tych wniosków to blisko 18,5 mln zł. Całkowita moc zainstalowana wspartych mikroinstalacji fotowoltaicznych to 21 009,65 kW - poinformowało ME.

Najwięcej wniosków złożono na Mazowszu: 610, a łączna suma dofinasowania to 3 mln 002 821,78 zł

Wnioski o dofinansowanie mikroinstalacji fotowoltaicznej z programu Mój Prąd można składać również za pomocą e-usługi dostępnej na portalu gov.pl.

Dofinansowanie może wynieść do 50 proc. kosztów kwalifikowanych montażu i zakupu mikroinstalacji, ale nie więcej niż 5 tysięcy złotych na jedno przedsięwzięcie. Z wyliczeń resortu wynika, że przy dostępnym budżecie i założonym poziomie wsparcia dofinansowanie będzie mogło otrzymać nawet 200 tysięcy wnioskodawców.

"Mój Prąd" to rządowy program wsparcia budowy domowych mikroinstalacji fotowoltaicznych o mocy od 2 do 10 kW. Obecnie w Polsce jest ok. 65 tys. takich instalacji. Jednym z warunków uzyskania wsparcia jest posiadanie umowy kompleksowej, przewidującej wprowadzenia do sieci energii elektrycznej, wytworzonej w mikroinstalacji. O przyznaniu wsparcia decyduje kolejność złożenia prawidłowego wniosku.

Prosument będzie mógł skorzystać z obowiązującej od początku 2019 r. ulgi w PIT, jednak obejmie ona jedynie wydatki poza wsparciem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.