Energetyka: prąd dla wsi z biogazowni

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W całym woj. śląskim działa 163,3 tys. gospodarstw rolnych, z czego 163,1 tys. (99,9 proc.) to gospodarstwa indywidualne

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W 2030 r. średni czas przerw w dostawach prądu ma trwać niecałą godzinę - zapisano w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. To optymistyczna informacja, bo w 2015 r. takie przerwy wyniosły ponad 4 godziny. Szczególnie dotkliwy jest brak prądu na wsiach - pisze w środę "Gazeta Polska Codziennie".

Z badań przeprowadzonych przez Instytut Energii Odnawialnej wynika, że rolnicy prawie codziennie borykają się z problemami dostaw i zbyt niskim napięciem w sieci, przez co niszczą się silniki maszyn rolniczych. Wyłączenia i częste zmiany napięć niszczą również urządzenia elektroniczne.

Strategia wskazuje, że trzeba zacząć wykorzystywać energetycznie odpady oraz odnawialne źródła energii, by przerwy w dostawach prądu były coraz krótsze. Na wsiach energia mogłaby pochodzić z odnawialnych źródeł energii, zwłaszcza z biogazowni. Na polskiej wsi źródła te wykorzystuję się obecnie tylko w niewielkim stopniu.

Tymczasem w Niemczech połowa z 2 mln niewielkich, czyli do 200 kW, instalacji OZE należy do osób indywidualnych, przede wszystkim rolników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.