Energetyka pod kontrolą państwa?

- Jeśli Polska postawi na nowoczesne elektrownie węglowe, zaniedbując rozwój odnawialnych źródeł energii, wówczas nastąpi wzrost bezrobocia i wzrosną ceny energii elektrycznej. Tak właśnie stało się u nas – przestrzega Hans Kurt Hill, niemiecki deputowany do Bundestagu.

Elektrownie, w których nośnik energii będzie pochodził z Polski zbudują nieliczne, duże koncerny, takie jak Vattenfall i RWE. Jednak zyski wypłyną za granicę. I tutaj należy się liczyć z kolejną konsekwencją: rynek opanują nieliczni dostawcy energii. W Niemczech poczyniliśmy w tym zakresie bolesne doświadczenia. Wynik prywatnych monopoli to wysokie ceny, wypychanie z rynku mniejszych konkurentów i załamanie się rynku. Dlatego nie należy oddawać sektora energetycznego wyłącznie koncernom. Zatrudnienie i energia po akceptowalnych cenach możliwe są wyłącznie przy zapewnieniu kontroli sektora publicznego – twierdzi Hill.

Jego zdaniem nowoczesna energetyka węglowa nie przysparza miejsc pracy. Do obsługi nowoczesnych elektrowni, w przeciwieństwie do starych instalacji, wystarczy nieliczna załoga. Duża elektrownia o mocy 1600 MW w Niemczech zatrudnia średnio 150 osób. Ponadto prywatne koncerny nie dadzą państwu gwarancji, że spalać będą krajowy produkt. Kupią to, co będzie najtańsze na rynkach światowych.

- W niemieckim sektorze energetycznym surowców kopalnych zredukowano w ostatnich dziesięciu latach 50 tys. miejsc pracy. Do 2020 r. dojdzie kolejnych 60 tys. zwolnień. Polska jako członek UE będzie musiała znacznie obniżyć emisję gazów cieplarnianych. W przypadku, gdy cele w tym zakresie nie zostaną osiągnięte, wówczas koszty związane z tym przerzucone zostaną na podatników i odbiorców prądu. Podobnie subwencjonowane przez państwo górnictwo węgla kamiennego tolerowane będzie przez Komisję Europejską jedynie przez krótki czas. Znamy to z Niemiec. Jedynie konsekwentne rozwijanie odnawialnych źródeł energii gwarantuje pracę i obniża ceny prądu – wyjawia dalej niemiecki deputowany

U naszych zachodnich sąsiadów 15 proc. prądu produkowane jest obecnie z wiatru, słońca, biomasy i wody. W branży energii odnawialnych pracę znalazło już 280 tys. osób. Do 2020 r. udział tych źródeł energii w całkowitej produkcji ma wzrosnąć do 50 proc. Wówczas prawie połowa energii elektrycznej pochodzić będzie z krajowych klimatycznie neutralnych źródeł energii. Do tego czasu – według prognoz rządowych - ponad pół mln ludzi znajdzie pracę dzięki odnawialnym źródłom energii.

- Tym samym bez większego wysiłku zrealizujemy cele klimatyczne. Szanse te powinna wykorzystać również Polska – konkluduje Hill, który gościł niedawno w Katowicach na zaproszenie Związku Zawodowego Górników w Polsce.



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.