Energetyka: PGNiG dostarczy gaz strategicznemu klientowi

fot: ARC

PGNiG jest jedną z ośmiu firm, które w Pomorskiem szukają złóż gazu łupkowego

fot: ARC

PGNiG sprzeda za 2 mld zł gaz do Polskiej Grupy Energetycznej. Podpisane umowy będą obowiązywać do 1 października 2019 r. z opcją przedłużenia do 2023 r. 

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA oraz PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna SA, spółki z Grupy PGE, zawarły we wtorek (30 sierpnia) kontrakty indywidulane na sprzedaż paliwa gazowego, których szacunkowa wartość może wynieść 2 mld złotych.

Kontrakty obowiązują do 1 października 2019 r. Mogą zostać przedłużone do 1 stycznia 2023 roku. Gaz ziemny trafi do Elektrociepłowni Lublin-Wrotków i Elektrociepłowni Rzeszów należących do grupy PGE. Wolumen dostaw może wynieść łącznie ok. 2,2 mld m sześc. To kolejne kontrakty spółki, zawarte z dużym odbiorcą przemysłowym, w których wprowadzono w pełni rynkowe warunki dostaw.

- PGE to nasz strategiczny klient, dla którego kluczowe jest bezpieczeństwo dostaw. PGNiG to gwarantuje. Mamy przejrzystą i konkurencyjną ofertę. Wyróżniamy się wysoką jakością sprzedaży - powiedział Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG SA ds. handlowych.

Z kolei Bolesław Jankowski, wiceprezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej ds. handlu, dodał, że Grupa PGE, lider na rynku elektroenergetycznym w Polsce ceni sobie stabilność dostaw surowców produkcyjnych, jaką gwarantują podpisane kontrakty z PGNiG.

- Wynegocjowane umowy, oparte na konkurencyjnej ofercie, pozwolą zagwarantować naszym klientom bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej i ciepła na korzystnych warunkach - zauważył Jankowski.

PGNiG wyjaśniło, że kontrakty indywidulane zostały podpisane w ramach Umowy Ramowej z dnia 8 października 2015 r. Umożliwia ona zawieranie dodatkowych kontraktów na kolejne wolumeny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen przedłuża promocję paliwową do końca wakacji

Orlen przedłuża promocję paliwową. Kierowcy będą mogli zatankować nawet 700 litrów paliwa w obniżonej cenie. Oferta będzie obowiązywać we wszystkie weekendy do końca wakacji.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

W Górniczej o wynikach JSW i zmianach w Hucie Częstochowa

Co wydarzyło się w pierwszym kwartale tego roku w JSW? Czy górnicy przesiądą się na lokomotywy? Jaka przyszłość maluje się przed Hutą Częstochowa? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 22 maja.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.