Energetyka: pełnomocnik ds. infrastruktury na przełomie roku

fot: ARC/Andrzej Bęben

Piotr Naimski uważa, że w polskiej energetyce należy zachować 20 - 21 tys. MW mocy pochodzących z nowoczesnych bloków na węgiel kamienny

fot: ARC/Andrzej Bęben

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej będzie powołany do końca br. bądź na początku przyszłego - powiedział dziennikarzom w Sejmie wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Pełnomocnik będzie odpowiadał głównie za spółki przesyłające prąd i gaz.

Morawiecki ujawnił też w poniedziałek, że on i premier Beata Szydło prowadzą obecnie rozmowy z Piotrem Naimskim, o którym media pisały że mógłby objąć to stanowisko, na temat "jednostek, które będą mu podlegały". Jak dodał "rozmowy są na finiszu".

Naimski to poseł PiS i b. wiceminister gospodarki. Jako pełnomocnik byłby odpowiedzialny przede wszystkim za nadzór nad dwiema jednoosobowymi spółkami skarbu państwa - PSE i Gaz-Systemem, czyli spółkami odpowiedzialnymi z przesył energii elektrycznej i gazu.

Instytucja pełnomocnika ds. infrastruktury jest nowa, powstała w wyniku przyjęcia w listopadzie ustawy o działach. Było to konieczne w związku planowanymi przeniesieniami nadzoru nad wszystkimi kontrolowanymi przez państwo spółek energetycznych do Ministerstwa Energii. Na razie są one jeszcze w nadzorze resortu skarbu, ale - jak zapowiada szef ministerstwa energii Krzysztof Tchórzewski - pod jego nadzorem mają się znaleźć w pierwszej połowie przyszłego roku.

Tymczasem tzw. trzeci unijny pakiet liberalizujący rynek energii zakazuje łączenia nadzoru nad spółkami energetycznymi i operatorami systemów przesyłowych. Stąd konieczność pełnomocnika rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.