Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.30 PLN (+1.98%)

KGHM Polska Miedź S.A.

322.10 PLN (-0.89%)

ORLEN S.A.

128.62 PLN (+1.32%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.56 PLN (+1.59%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.03 PLN (+2.30%)

Enea S.A.

22.80 PLN (+0.97%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.60 PLN (+2.29%)

Złoto

4 775.11 USD (+0.60%)

Srebro

78.13 USD (+1.45%)

Ropa naftowa

99.19 USD (-0.10%)

Gaz ziemny

2.73 USD (+1.34%)

Miedź

6.08 USD (+0.92%)

Węgiel kamienny

104.15 USD (+4.25%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.30 PLN (+1.98%)

KGHM Polska Miedź S.A.

322.10 PLN (-0.89%)

ORLEN S.A.

128.62 PLN (+1.32%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.56 PLN (+1.59%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.03 PLN (+2.30%)

Enea S.A.

22.80 PLN (+0.97%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.60 PLN (+2.29%)

Złoto

4 775.11 USD (+0.60%)

Srebro

78.13 USD (+1.45%)

Ropa naftowa

99.19 USD (-0.10%)

Gaz ziemny

2.73 USD (+1.34%)

Miedź

6.08 USD (+0.92%)

Węgiel kamienny

104.15 USD (+4.25%)

Energetyka: ostatnie zakręty do rynku mocy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Budowa elektrowni węglowych trwa wiele lat, jest kosztowna i tylko niewielu inwestorów decyduje się na takie przedsięwzięcie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pełną parą Ministerstwo Energii przygotowuje ustawę o tzw. rynku mocy, która po uchwaleniu przez parlament weszłaby w życie w pierwszych miesiącach 2017 r. Po uzgodnieniach z przedsiębiorstwami sektora energetycznego latem i naniesieniu poprawek, w grudniu projekt poddano obowiązkowym konsultacjom publicznym.

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało na swojej stronie internetowej treść ustawy, która gruntownie przebuduje polski rynek energii elektrycznej. Nie zniknie dotychczasowy handel prądem na zasadach wolnej konkurencji. Jednak odtąd towarem będzie nie tylko ilość prądu (mierzona np. w kilowatogodzinach), ale też gwarancja dostaw do sieci określonej jego ilości w krytycznych okresach szczytowego poboru mocy. Elektrownie (dostawcy mocy) na aukcjach sprzedadzą państwu, nawet z pięcioletnim wyprzedzeniem, zobowiązanie do zasilania na żądanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Ich gotowość będzie sprawdzana nawet z zaskoczenia, testowo a przepustkę do rynku mocy przez prawo udziału w centralnych aukcjach stanowić będą szczegółowe i wymagające certyfikaty.

Dzięki wynagrodzeniu przedsiębiorcy sektora, którzy wylicytują najkorzystniejsze ceny, uzyskają od państwa pieniądze potrzebne na utrzymanie, modernizację i budowę nowoczesnych, niezawodnych i przewidywalnych bloków energetycznych.

Sposób na katastrofę
Ponieważ z pomocy tego typu wyłączeni byliby ci producenci elektryczności, którzy już korzystają z innych subwencji i dopłat (np. ze wsparcia dla OZE czy kogeneracji), rynek mocy – choć z założenia neutralny technologicznie – w praktyce będzie pomocą dla konwencjonalnych elektrowni opalanych gazem i węglem. Dzisiaj w starciu z dotowanymi „zielonymi” źródłami tradycyjna energetyka staje się coraz mniej opłacalna. A jednocześnie nie ma sposobu, aby zastąpić ją w roli niezbędnego stabilizatora sieci, której bezpieczeństwo i sprawność opiera się na blokach konwencjonalnych. Ich budowa trwa wiele lat, jest kosztowna, zyski niewielkie, a inwestorów brak.

Polsce już w 2021 r. według szacunków Ministerstwa Energii zagrozi dotkliwy deficyt elektryczności (w skali 5-7 GW mocy), kiedy żywota dokonają najstarsze elektrownie węglowe. Do 2035 r. konieczne będzie odtworzenie w krajowym systemie co najmniej 23 GW mocy zainstalowanej!

Amerykański patent
- Import prądu z zagranicy nie tylko nie gwarantuje bezpieczeństwa energetycznego kraju, ale wymagałby nakładów na sieci przesyłowe. Alternatywą jest budowa rynku mocy – oceniają specjaliści ME i Polskich Sieci Elektroenergetycznych, zaangażowani w projekt. Rynki mocy działają już w USA (najdłużej, bo 10 lat), a od niedawna w Wielkiej Brytanii i Francji, a poszczególne mechanizmy mocowe znane są w 11 państwach Unii Europejskiej, które podobnie jak Polska doświadczają typowych problemów z bilansem mocy (ang. missing money – braku przychodów u potencjalnych inwestorów bloków konwencjonalnych oraz w konsekwencji missing capacity – braku wystarczającej ilości prądu w szczytach poboru).

Branża zadowolona
Na razie zasadniczą krytykę projektu najgłośniej słychać od przedstawicieli przemysłu związanego z OZE. Natomiast większość energetyków przyjęła projekt ustawy bardzo pozytywnie. Poszczególne przedsiębiorstwa, spółki i instytuty zgłosiły ok. pół tysiąca uwag i propozycji szczegółowych korekt (postulowano m.in., by nie wykluczać całkowicie z rynku mocy tych, którzy pobierają tylko minimalne dotacje np. do kogeneracji, albo żeby wydłużyć czteroletni okres między aukcją a obowiązkiem dostaw, bo budowa elektrowni może być bardziej czasochłonną inwestycją). Przedstawiciele ME spotykali się też z organizacjami branży energii elektrycznej, odpowiadając na wiele pytań i objaśniając rozwiązania ustawy. Udział w nich wzięły m.in. Stowarzyszenie Energii Odnawialnej i Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, Polski Komitet Energii Elektrycznej, Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych i Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie, Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej, Towarzystwo Obrotu Energią, Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu.

Oszczędności mogą być miliardowe
Pieniądze na kontrakty na rynku mocy pochodzić będą z tzw. opłat mocowych, pobieranych w rachunkach za prąd od odbiorców końcowych. Ministerstwo twierdzi, że nie powinniśmy ich znacząco odczuć w portfelach. Według symulacji Departamentu Energetyki ME, który pilotuje projekt ustawy, jej wejście w życie kosztować będzie budżet państwa ok. 4-6 mld zł w ciągu 10 kolejnych lat, ale suma oszczędności, które ustawa przyniesie przedsiębiorstwom, gospodarstwom domowym i administracji, sięgnie w tym czasie nawet 25 mld zł. Poza uporządkowaniem krajowego systemu i natychmiastową poprawą jego bezpieczeństwa (już od pierwszego roku dostaw w 2021 r.) zmaleć powinny też ceny hurtowe prądu, wzrośnie rentowność producentów i konkurencyjność gospodarki, a rozwój OZE – chociaż nadal dynamiczny - przebiegał będzie w przewidywalny i bezpieczny sposób.

Po podsumowaniu konsultacji publicznych projekt ustawy uzgodnić muszą poszczególne resorty, a potem Rada Ministrów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

EEC 2026: Siła kongresu pozwala zamieniać słowa na działania

- Siła kongresu pozwala zamieniać słowa na działania - podkreślił Wojciech Kuśpik, prezes PTWP, organizator Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który w Katowicach odbywa się już po raz 18. Tym razem w sytuacji, kiedy układ sił na świecie wszedł w fazę zmian. - Wspólnie możemy się mierzyć z tymi wyzwaniami – dodał  Kuśpik podczas inauguracji wydarzenia. Podkreślił rolę dialogu. I tak oto 22 kwietnia Katowice kolejny raz stały się stolicą polskiej i światowej gospodarki. Przed nami 3 dni debat, 19 ścieżek tematycznych, ponad 200 sesji, 1300 prelegentów, kilkanaście tysięcy uczestników. Diagnozy, prognozy i rekomendacje dla Europy, która pod presją napięć poszukuje nowych źródeł siły: w odporności, konkurencyjności, transformacji energetycznej i cyfrowej, w inwestycjach i zrównoważonym rozwoju.

Na czym polega technologia toczenia CNC?

Toczenie CNC to jedna z najczęściej wykorzystywanych metod obróbki metalu, która pozwala na uzyskanie bardzo precyzyjnych kształtów i wymiarów elementów. Proces sterowany komputerowo zapewnia powtarzalność i wysoką jakość wykonania, dlatego znajduje zastosowanie w wielu branżach przemysłu. Poniżej wyjaśniamy, jak działa ta technologia i gdzie jest wykorzystywana w praktyce.

Rozpoczyna się 18. Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach

Trzydniowy 18. Europejski Kongres Gospodarczy (EKG) - European Economic Congress (EEC) rozpocznie się w środę rano w Katowicach. Program obejmie blisko 220 sesji tematycznych; w otwarciu ma uczestniczyć minister finansów Andrzej Domański.

Ruszyła Kolej na Beskidy – na pierwszą wycieczkę z Kolejami Śląskimi w maju zostały ostatnie miejsca

Zwiedzanie Beskidów z licencjonowanym przewodnikiem PTTK w cenie biletu kolejowego, nieoczywiste trasy i dostępność dla każdego – to znaki rozpoznawcze akcji „Kolej na Beskidy”. Na inauguracyjną wycieczkę z Goleszowa do Ustronia zostały ostatnie wolne miejsca.