Energetyka: nowe gazowe rozporządzenie będzie dla nas korzystne

fot: pgnig

gaz wprowadzony do tego systemu musi być uszlachetniony i uzdatniony

fot: pgnig

Kształt nowego unijnego rozporządzenia SOS ws. dostaw gazu w sytuacjach kryzysowych będzie korzystny dla Polski - ocenił pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. Rozporządzenie wejdzie w życie w październiku br.

Znane pod nazwą "SOS" (Security of Supply) rozporządzenie PE i Rady ws. środków zapewniających bezpieczeństwo dostaw gazu to sukces Polski i efekt długich negocjacji z Komisją Europejską i innymi krajami Unii, w szczególności z Niemcami - powiedział Naimski we wtorek (20 czerwca) na posiedzeniu sejmowego zespołu ds. górnictwa i energetyki.

Jak wyjaśnił minister, z punktu widzenia Polski najważniejsze osiągnięcie to zmiana pierwotnego brzmienia zapisów, dotyczących priorytetów przesyłu gazu w sytuacjach kryzysowych. Dopuszczały one teoretycznie taką sytuację, że operator sąsiadującego z Polską niemieckiego systemu przesyłowego w momencie kryzysu mógłby nie udostępnić gazu stronie polskiej, motywując to koniecznością napełniania swoich magazynów.

- To zostało zmienione. Inne zapisy też są dość korzystne dla nas - powiedział Naimski.

Naimski podkreślił, że państwa członkowskie UE zobowiązują się do solidarnego działania wobec kraju, któremu brakuje gazu w przypadku kryzysu. Uzgodniono też sposób pokrywania kosztów za interwencyjne dostawy - dodał minister, przypominając, że takie dostawy kosztują dodatkowo, i to jest właśnie koszt kryzysu gazowego. Jego zdaniem, nowe rozporządzenie SOS jest "w pewnym sensie jest w sporej części realizacją pomysłu rządu PiS z lat 2006-2007".

Jak przypominał, ówczesny pomysł polegał na podpisaniu przez chętne państwa Europejskiego Traktatu Bezpieczeństwa Energetycznego. Wtedy to się nie udało, bo chociaż byliśmy już po pierwszym kryzysie gazowym, to europejscy politycy m.in. nie chcieli widzieć politycznych aspektów dostaw gazu z Rosji - tłumaczył Naimski.

- Po 10 latach mamy nowe doświadczenia, zmieniły się okoliczności i w końcu w inny sposób dotarliśmy do tego, o co wtedy chodziło - stwierdził minister.

Dla polskich spółek obrotu gazem ustalenia rozporządzenia dotyczące pierwszeństwa uznawania przepustowości na interkonektorach (połączeniach transgranicznych - PAP) zostały rozwiązane bardzo pozytywnie, zgodnie z zapisami nowego rozporządzenia nie dojdzie do sytuacji, kiedy napełnianie w jednym z krajów UE magazynów gazu ograniczy w tym samym czasie przesył gazu do państw ościennych - powiedział PAP Szymon Koc z Hermes Energy Group - niezależnego dostawcy gazu.

- Przykładem jest związek zatłaczania niemieckich magazynów np. magazynu Katharina z eksportem gazu ziemnego z Niemiec do Polski, szczególnie w przypadku ograniczenia dostaw gazu ze wschodu. Nowelizacja rozporządzenia ma wprowadzić zapis mówiący, że nawet przepustowości przerywane na interkonektorach mają mieć pierwszeństwo przed ciągłymi przepustowościami na punktach wyjścia do magazynów gazu - wyjaśnił Koc. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.