Energetyka: nie rezygnować z rozbudowy Elektrowni Opole!

1329370333 pge elektrownia opole widok pge

fot: PGE

Nowe bloki w Elektrowni Opole mają powstać w latach 2017-2018

fot: PGE

Ekspert w dziedzinie rynków energii, prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej uważa, że rezygnacja z rozbudowy Elektrowni Opole nie jest korzystna dla Polski, bo w przyszłości w kraju będzie brakować mocy wytwórczych.

Zdaniem prof. Mielczarskiego decyzja o rezygnacji z rozbudowy Elektrowni Opole jest korzystna dla PGE jako spółki giełdowej i jej akcjonariuszy.

- Trzeba jednak pamiętać, że jest to zysk krótkookresowy. Jeśli firma produkcyjna, jaką jest PGE, w dłuższym okresie nie będzie inwestować w aktywa, to nie będzie to dla niej dobre - stwierdził ekspert.

Dodał, że nie jest to również decyzja dobra dla Polski, bo w przyszłości w kraju będzie brakowało mocy wytwórczych.

- Tym bardziej, że część istniejących już bloków trzeba będzie zamknąć ze względu na ich stan techniczny. W związku z tym potrzebne będą nowe jednostki, które mają mniejszą emisję i są bardziej nowoczesne - wyjaśnił prof. Mielczarski.

Zaznaczył jednak, że "nie winiłby" PGE za decyzję o rezygnacji rozbudowy opolskiej elektrowni.

- O tym, co jest dobre dla kraju, nie powinno decydować tego typu przedsiębiorstwo, tylko rząd w ramach pewnej ustalonej polityki" - skwitował. Przypomniał, że PGE było tworzone kilka lat temu jako strategiczny podmiot rynkowy, za którego pośrednictwem państwo miało realizować politykę energetyczną. "Dlatego to rząd powinno wyznaczać cele dla PGE, a nie samo PGE jako takie - podsumował ekspert.

Prof. Mielczarski uznał również, że mało prawdopodobne jest, by w Polsce nastąpiły w najbliższym czasie braki energii takie, jak miały miejsce w latach 70.

Mielczarski powiedział też, że zmiana decyzji ws. rozbudowy opolskiej elektrowni jest jeszcze - jego zdaniem - możliwa.

Polska Grupa Energetyczna ogłosiła w piątek (5 kwietnia), że rezygnuje z budowy dwóch nowych bloków na węgiel kamienny w Elektrowni Opole. Jako przyczynę podano ograniczenie opłacalności tej inwestycji z powodu m.in. zmian na rynku energii. "Zmiany na rynku energetycznym oraz w otoczeniu makroekonomicznym ograniczyły efektywność ekonomiczną tej inwestycji dla PGE" - podała spółka w komunikacie.

Dodała, że przeprowadzone analizy wskazują, że ze względu na moce wytwórcze PGE, oparte głównie na węglu brunatnym, oraz inne projekty inwestycyjne prowadzone w grupie, kontynuowanie projektu Opole II nie przyniosłoby wzrostu wartości dla akcjonariuszy spółki. Inwestycję za ponad 11,5 mld zł brutto miało realizować konsorcjum Rafako, Polimex Mostostal i Mostostal Warszawa. Zobowiązało się, że budowa bloku nr 5 potrwa 54 miesiące, a bloku nr 6 - 62 miesiące.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź

Załoga oddziału GRP-4 kopalni Zofiówka świeci przykładem

Straty finansowe w górnictwie węgla energetycznego, skrócony czas pracy w kopalniach i świetne wyposażenie techniczne kopalni Zofiówka. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 26 września 1996 r.

Biogaz i biometan mogą zastąpić nawet 20-25 proc. całego zużycia gazu w Polsce

Miłosz Motyka: bez podpisu prezydenta ustawy o podatku od firm paliwowych trudno będzie o środki na nowy CPN.

Na Wall Street wzrosty na koniec udanego tygodnia