Energetyka: Nie będziemy już płacić dostawcom rosyjskim renty za brak alternatywy, którą uiszczaliśmy przez 30 lat

fot: Maciej Dorosiński

Politycy z różnych opcji wielokrotnie zaklinali rzeczywistość opowiadając, że nie będziemy zamykać kopalń, mamy węgla na 200 lat. Nie oglądali się na ekonomię - mówi Janusz Steinhoff

fot: Maciej Dorosiński

Polityka klimatyczna Unii Europejskiej jest faktem. Polska zdecydowanie wpisała się w ten program. Musimy szybko ograniczyć emisje CO2. Powód to przede wszystkim ekonomia, bo koszty emisji CO2 przekroczyły 60 euro za tonę. W Polsce to 900 kg na wyprodukowaną MWh i drugie niechlubne na świecie. Przy produkcji energii z węgla brunatnego ta emisja jest jeszcze trochę wyższa – podkreślał podczas EEC 2021 w Katowicach Janusz Steinfoff, b. wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka.

Poinformował, że obniżyć emisje możemy przede wszystkim przez podwyższenie sprawności, obciążanie produkcją najnowocześniejszych bloków, które wybudowano w ostatnich latach. Rachunek jest prosty - 1 proc. sprawności więcej to 2 proc. emisji CO2 mniej.

- Musimy zmodyfikować miks energetyczny i to robimy wprowadzając odnawialne źródła energii. Sukces to rządowy program Mój prąd, który spowodował szybki przyrost źródeł fotowoltaicznych. Sukcesu w energetyce wiatrowej nie odnotowaliśmy wskutek błędów legislacyjnych - mówił.

Problemem w najbliższym okresie będzie kompensacja niestabilnych źródeł energii. Atom to wysokie koszty inwestycyjne. Jaskółką są małe kompaktowe moduły wytwórcze SMR, w które angażują się także prywatne podmioty.

- Rząd w PEP 2040 zaplanował budowę 6 bloków jądrowych, o mocy od 1-1,5 tys MW. Zakładane terminy tych inwestycji są jednak bardzo napięte, trudne do osiągnięcia. Koszty inwestycji w 1 MW w elektrowni jądrowej to 4,5-5 mln euro. W siłowniach gazowych – 1 mln euro, więc znacznie mniej – poinformował.

Przypomniał, że paliwem przejściowym, który pozwoli na substytuowanie węgla będzie gaz ziemny. Tu jednak mamy problem w Europie, którym są  szalejące ceny gazu.

- To może zainspiruje KE do przyjęcia nowych regulacji, które uregulują rynek gazu. To też podstawa do ewentualnej rewizji strategii realizowania zasad polityki klimatycznej – podkreślił.

Zdaniem Janusza Steinhoffa, PEP 2040 to zręby polityki energetycznej, kierunki zmian. Niestety dyskusja na temat problemów energetyki i górnictwa jest często przed każdymi kolejnymi wyborami zdominowana przez strategię polityczną.

- Politycy z różnych opcji wielokrotnie zaklinali rzeczywistość opowiadając, że nie będziemy zamykać kopalń, mamy węgla na 200 lat. Nie oglądali się na ekonomię. Branży ciąży ten balast populizmu, stosowany przez różne formacje polityczne. Górnictwo musi być podporządkowane ekonomi, sprostać konkurencji. Potrzebne są trudne w społecznym odbiorze decyzje, takie które też doprowadzą do poprawy wyników ekonomicznych – mówił Steinhoff.

Dodał, że nie wrócimy już do paliw stałych. Chyba, że dopracujemy się nowych technologii, możliwych do zastosowania i ekonomicznie uzasadnionych na wielką, przemysłową skalę.

- Jeśli chodzi o kwestię ETS – tu narosło wiele mitów. Ceny są bardzo wysokie, bez wątpienia mamy do czynienia ze spekulacjami. Konieczna jest nowa regulacja UE. Te opłaty mają służyć transformacji energetyki. Do naszego budżetu z tego tytułu w ub.r. wpłynęło 19 mld zł, w tym to będzie jeszcze większa kwota. U nas niestety te środki nie są wydawane na przekształcenie sektora energetycznego. W ramach nowych regulacji UE ten proces zostanie uszczelniony - stwierdził.

Jego zdaniem miks energetyczny wymaga zmian, bo sprawność starych bloków opartych o węgiel jest niewielka, co przekłada się na wysoką emisję. Te nowe mają większą sprawność i mniejszą emisję. Stare muszą być zastąpione nowymi blokami.

- Planujemy budowę 900 MW w blokach gazowych. To dużo, ale wymaga mądrej i konsekwentnej polityki dywersyfikacji zaopatrywania w gaz. Z satysfakcją obserwuję, że dopracowaliśmy się systemu, który to właśnie zapewnił. To racjonalny kierunek. Nie będziemy już płacić dostawcom rosyjskim renty za brak alternatywy, którą uiszczaliśmy przez 30 lat - podsumował.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.