Energetyka: mniejsza akcyza i inne opłaty

fot: Krystian Krawczyk

Eksperci uznali, że jednym z problemów polskiej energetyki są nadmierne straty energii w trakcie jej przesyłu na zbyt duże odległości

fot: Krystian Krawczyk

Rząd przygotował rozwiązania, które pomogą utrzymać ceny energii na dotychczasowym poziomie. Ustawa obejmie 17,5 mln odbiorców.

- Dbamy o portfele Polaków, by ceny energii elektrycznej nie szły do góry – podkreślił premier Mateusz Morawiecki.

Utrzymanie cen energii, to rozwiązanie dobre dla polskich rodzin. Premier przypomniał, że obecny koszt prądu w Polsce jest jednym z najniższych dla gospodarstw domowych w Europie.

Jak informował PAP, zdaniem premiera Morawieckiego: „wnioski firm energetycznych o podniesienie cen prądu były konsekwencją błędnych decyzji z przeszłości oraz polityki klimatycznej nieuwzględniającej polskiego poziomu rozwoju”.

Ustawa zmniejszyła narzucone administracyjne obciążenia rachunków za energię elektryczną. Stanie się tak dzięki mniejszej akcyzie (z 20 zł/MWh do 5 zł/MWh).

Te dwie zmiany mają na celu utrzymanie łącznych kosztów odbiorców w gospodarstwach domowych i samorządach na podobnym jak w 2018 r. poziomie. Jednocześnie mniejsze wpływy finansowe do budżetu państwa zostaną zniwelowane poprzez środki ze sprzedaży uprawnień do emisji.

Pomysłów na uniknięcie podwyżek było tak naprawdę kilka. Już w październiku minister Tchórzewski wystąpił do Komisji Europejskiej z prośbą o zwołanie Komitetu ds. Zmian Klimatu i podjęcie interwencji na rynku EU ETS. Jak poinformował wówczas resort energii, minister uznał, że zostały spełnione warunki, po których Komisja musi podjąć interwencję w oparciu o przepisy dyrektywy ETS. Podkreślił również, że KE ma instrumenty, których może użyć, np. dysponuje specjalną pulą uprawnień, które może skierować na rynek, aby podnieść podaż i obniżyć ceny uprawnień do emisji CO2. Stabilne funkcjonowanie rynku ETS ma bardzo duże znaczenie dla polskiego sektora energetycznego, opartego w dużym stopniu na węglu.

Zgodnie z dyrektywą, Komisja powinna podjąć odpowiednie działania, jeżeli w określonym czasie rynkowa cena uprawnień do emisji CO2 zmieni się w określony sposób. W ciągu ostatniego roku uprawnienia zdrożały ok. trzykrotnie, do poziomu powyżej 20 euro.

Na poziomie kraju panaceum na podwyżki cen energii miał być pierwotnie Fundusz Rekompensat Wzrostu Cen Energii Elektrycznej. Rekompensaty miały objąć gospodarstwa domowe, a także znaczną część firm małych i średnich, w takim zakresie, w jakim one uczestniczą w obsłudze ludności. Ostatecznie przyjęto inne rozwiązanie, ale skutek będzie podobny.

Krzysztof Tchórzewski, minister energii, wielokrotnie informował, że podwyżki cen energii nie wynikają ze wzrostów kosztów w Polsce: - To wynik dekarbonizacyjnej polityki europejskiej.

Kiedy 10 lat temu wprowadzono w Unii prawa do emisji, tzw. EU ETS, początkowo kosztowały 3,5-5 euro za tonę. Obecnie to już nawet 20-25 euro. Ten wzrost to prawdopodobnie wynik spekulacji, niestety bardzo kosztownej dla naszych kieszeni.

Prof. Władysław Mileczarski z Politechniki Łódzkiej w rozmowie z TG zdiagnozował polski rynek energii: - Naszym problemem jest to, że mamy zbyt duże firmy energetyczne, takie jak PGE i Tauron. Szczególnie PGE, które ma 50 proc. krajowej produkcji i może regulować cenę przez odpowiednie ilości energii wprowadzane na rynek. Ratunkiem i zarazem systemowym rozwiązaniem, za którym optuję, jest stworzenie państwowego zasobu energetycznego, czyli wydzielenie tych największych elektrowni, jak Opole i Kozienice. Stworzenie na ich bazie koncernu, który decydowałby o bezpieczeństwie energetycznym i co za tym idzie, także o popycie na węgiel. Państwo poprzez koncern mogłoby stabilizować ceny energii elektrycznej oraz węgla. To jedyne rozwiązanie systemowe. Rząd musi zadziałać, tworząc zasób strategiczny dla stabilizacji rynku energii w kraju – podkreśla prof. Mielczarski.

Co mogły spowodować wygórowane ceny energii? Wyhamowanie gospodarcze. Najbardziej, zdaniem eksperta, mógł to odczuć przemysł i to nie ten energochłonny jak cementownie, stalownie, ale średniej wielkości przedsiębiorstwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i atom. W Zakopanem startuje 39. edycja najważniejszego spotkania branży energetycznej

Hasło tegorocznej edycji konferencji brzmi „Transformacja energetyczna a bezpieczeństwo energetyczne”. Wydarzenie przygotowuje Pracownia Ekonomiki i Badań Rynku Paliwowo-Energetycznego Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN. Patronat sprawują Komitet Górnictwa PAN i Komitet Problemów Energetyki PAN. Czy transformacja może być jednocześnie szybka, opłacalna i bezpieczna? To pytanie powróci w kilku odsłonach programu.

Szukasz pracy? Mamy złe informacje

Wrzesień był drugim z rzędu miesiącem, w którym zaobserwowano spadek liczby ogłoszonych ofert zatrudnienia - wynika z Barometru Ofert Pracy. Spadek nastąpił pomimo historycznie wysokiej liczby ofert w usługach.

We wrześniu za zakupy zapłaciliśmy więcej niż w sierpniu, ale mniej niż przed rokiem

We wrześniu średnia cena zakupu najpopularniejszych produktów codziennego użytku wyniosła 320,1 zł, a więc była wyższa o 0,21 proc. niż w sierpniu, ale o 0,91 proc. niższa niż we wrześniu 2025 r. - wynika z raportu ASM SFA. "Za zestaw najpopularniejszych produktów codziennego użytku płaciliśmy średnio 320,10 zł, czyli o 0,21 proc. więcej niż w sierpniu br., ale o 0,91 proc. mniej niż przed rokiem.

Makieta polskiej elektrowni jądrowej

Rząd proponuje przesunięcia w harmonogramie pomocy publicznej dla PEJ

Przesunięcie limitów wydatków na dokapitalizowanie Polskich Elektrowni Jądrowych w latach 2026-2030 przewiduje projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach w energetykę jądrową. Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących oraz niektórych innych ustaw, przygotowany przez pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciecha Wrochnę.