Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Energetyka: minister Tchórzewski o zniszczeniach po nawałnicach

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Mimo że rozmowy są trudne, traktuję je jako odpowiedzialne - stwierdził minister Tchórzewski

fot: Jarosław Galusek/ARC

W czwartek (17 sierpnia) po południu 13 tys. odbiorców ciągle pozbawionych było energii elektrycznej w wyniku nawałnic sprzed kilku dni; straty w infrastrukturze energetycznej wstępnie szacuje się na 150-200 mln zł - poinformował minister energii Krzysztof Tchórzewski.

W trakcie konferencji prasowej Tchórzewski przedstawił ostatnie dane, mówiące, że po piątkowych i sobotnich nawałnicach prądu ciągle nie ma ok. 13 tys. odbiorców. Zaznaczył, że praktycznie w całości są to gospodarstwa domowe, wszyscy więksi odbiorcy odzyskali już zasilanie, natomiast tempo przywracania zasilania spada, bo do naprawy pozostały najtrudniejsze uszkodzenia. Tchórzewski podkreślił, że w wielu przypadkach zasilania nie da się przywrócić, bo np. dom odbiorcy został zniszczony.

Minister podkreślił jednocześnie, że w szczytowym momencie awarii - w sobotę 12 sierpnia - bez prądu było 463 tys. odbiorców, ale już następnego dnia liczba ta spadła do 150 tys. Masowe wyłączenia miały największą skalę na terenie działania Enei Operator - dotknęły 255 tys. odbiorców. Na obszarze Energi-Operator awarie objęły 178 tys. odbiorców, na terenie Tauron Dystrybucja - 28 tys., a na obszarze PGE Dystrybucja - 16 tys. Przy czym w przypadku PGE doszło do awarii sieci wysokich napięć, przez co ich usunięcie trwało odpowiednio dłużej.

Tchórzewski zaznaczył, że uszkodzeń doznało również kilka linii sieci przesyłowej najwyższych napięć, zarządzanej przez PSE, ale operator przesyłowy tak przeorganizował cały swój system, że mimo kilku awarii jako całość pracował poprawnie.

Minister Tchórzewski poinformował też, że wstępny szacunek strat w infrastrukturze energetycznej to 150-200 mln zł. Obecni na konferencji prezesi Energi i Enei podkreślili, że cały majątek sieciowy ich spółek jest ubezpieczony, stąd straty nie przełożą się w znaczący sposób na wyniki ich grup. Przypomnieli też, że i tak co roku spółki dystrybucyjne z ich grup inwestują w sieci kwoty rzędu miliarda złotych każda.

Jak podkreślał prezes Enei, Mirosław Kowalik, spółka dystrybucyjna Enea Operator ma do odbudowania praktycznie od zera 365 km linii średniego i niskiego napięcia, do czego potrzebne będzie m.in. 2,5 tys. słupów. Zniszczone zostało też 35 km linii wysokiego napięcia, której odbudowa wymaga znacznie bardziej specjalistycznego sprzętu. W czwartek po południu energii nie miało ok. 7 tys. klientów Enei Operator.

Prezes Energi Daniel Obajtek mówił z kolei, że ekipy spółki Energi-Operator odbudowały już ok. 100 km linii średniego i niskiego napięcia. "Nigdy nie mieliśmy do czynienia z kataklizmem o takiej skali" - podkreślił. Prądu nie ma jeszcze około 5 tys. odbiorców spółki w okolicach Kartuz na Pomorzu, jednak przywrócenie im zasilania wymaga odbudowy 17 km linii energetycznej - zaznaczył Obajtek. W wielu miejscach musimy budować linie od podstaw, ale dajemy sobie radę - mówił.

Z kolei minister Tchórzewski podkreślił, że bezpowrotnemu uszkodzeniu uległy setki transformatorów, które trzeba sprowadzać z daleka, a niektórych elementów zamiennych może nawet chwilowo zabraknąć. Przypomniał też, że awarie usuwano profesjonalnie, ale w wielu przypadkach w jakiś sposób prowizorycznie, zatem wkrótce trzeba będzie do tych uszkodzeń powrócić. Naprawy zatem nie zakończą się w momencie przywrócenia wszystkim dopływu energii, tylko będą kontynuowane. Stąd - przypomniał Tchórzewski - mieszkańcy muszą spodziewać się jeszcze przerw w zasilaniu związanych z przełączaniem linii czy podłączaniem urządzeń, ale nie będą one długotrwałe.

Zarówno minister, jak i prezesi wyrazili też najwyższe uznanie nie tylko dla zaangażowania ekip energetycznych, ale także innych służb i przede wszystkim samorządowcom, sołtysom i ludności, dzięki którym udało się szybko skoordynować działania, zlokalizować uszkodzenia sieci i zabezpieczyć teren, tak, że nie było żadnego przypadku porażenia prądem.

Tchórzewski zapowiedział też, że w związku ze zniszczeniami rząd może się zwrócić do KE o zgodę na przesunięcie środków finansowych z perspektywy budżetowej 2014-2020. Ocenił jednocześnie, że Komisja powinna się zgodzić, jeżeli przesunięcia nie będą oznaczać zwiększenia kwot.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.