Energetyka: Lukę w przychodach dostawców energii poryją najpewniej małe i średnie firmy

fot: Krystian Krawczyk

Przed energetyką stoją historyczne wyzwania

fot: Krystian Krawczyk

Marek Musiał, COO Ignitis Polska, komentuje ogłoszone przez Prezesa URE nowe taryfy na sprzedaż i dostarczanie energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. Uważa, że polskie gospodarstwa domowe zmierzą się ze znaczącym wzrostem kosztów energii. Na tle innych rynków europejskich ciągle podwyżki będą stosunkowo niewielkie. Dziś zniesienie taryf najpewniej spowodowałoby dużo wyższe podwyżki – to konsekwencja de facto oligopolu spółek Skarbu Państwa w tym segmencie rynku. W dłuższym okresie gospodarstwa domowe przed zawyżonymi cenami mogą chronić mechanizmy rynkowe – na co wskazują dane historyczne. Zdaniem eksperta lukę w przychodach dostawców energii poryją najpewniej małe i średnie firmy, najmniej chronione przed podwyżkami. Polscy dostawcy energii elektrycznej stosunkowo dobrze radzą sobie ze skokowym wzrostem cen hurtowych, w dłuższym okresie może to być. problematyczne.

Oto pełny komentarz Marka Musiała:

Jak zatwierdzone taryfy wpływają na rynek energii i jego uczestników?

Wyższe taryfy i rachunki to pochodna rekordowych cen surowców i pochodzącej z nich energii elektrycznej, jak również rosnących cen pozwoleń na emisję CO2.

Na tle innych krajów europejskich, w większości których indywidualnych odbiorców nie chronią taryfy, polskie gospodarstwa domowe ciągle będą płaciły za energię stosunkowo mało, poniżej ceny rynkowej.

Tymczasem taryfową lukę w przychodach sprzedawcy energii będą zmuszeni załatać w innych segmentach rynku. W stosunkowo dobrej sytuacji są najwięksi odbiorcy przemysłowi – w tym segmencie panuje bardzo duża konkurencja, a wielkie przedsiębiorstwa są strategicznymi klientami firm energetycznych.

Stosunkowo najmniej chroniona grupa odbiorców to małe i średnie przedsiębiorstwa. Nie chronią ich ani taryfy, ani mechanizmy rynkowe. To one w ostatecznym rachunki zapłacą za rosnące koszty energii w Polsce.

Sytuacja już odbija się na mniejszych dostawcach, mających trudności z dotrzymaniem swoich zobowiązań po starych cenach. Na tle innych państw europejskich, szczególnie Wielkiej Brytanii doświadczającej fali bankructw dostawców energii, polskie spółki radzą sobie na razie stosunkowo dobrze. Jest to efekt doświadczeń z 2018 roku, kiedy podobna sytuacja – choć w mniejszej skali - doprowadziła do szeregu konsolidacji i przekształceń podmiotów obecnych na rynku, ale także do znaczącego wzrostu wymagań kapitałowych m.in. w ramach wymagań koncesyjnych czy też na rzecz OSP. Krajowy rynek energii stał się bardziej odporny na wystąpienie krótkoterminowych szoków cenowych.

Niemniej trudno jest dziś ocenić, czy w przypadku, gdy podwyższona zmienność rynkowa będzie utrzymywała się przez dłuższy okres, nie wpłynie to na zaprzestanie czy ograniczenie działalności w szczególności, mniejszych podmiotów.

Sytuacja ta prowokuje pytania o zasadność systemu taryfowego oraz konsekwencje ewentualnej rezygnacji z taryf.

Jakie skutki mogłaby mieć rezygnacja z systemu taryfowego?

Zniesienie obowiązku taryfikacji, szczególnie w sytuacji skokowego wzrostu cen na rynku hurtowym, mogłoby przełożyć się na znaczący i skokowy wzrost cen dla odbiorców indywidualnych w najbliższym czasie.

Taryfikacja jako narzędzie utrzymywania cen na niskim poziomie, ma szczególne uzasadnienie w przypadku rynku energii o charakterze oligopolu.  Taki jest właśnie polski rynek energii elektrycznej,

który w sektorze odbiorców indywidualnych zdominowany jest przez 4 główne grupy energetyczne należące do jednego właściciela - Skarbu Państwa. Siła rynkowa tych grup - pomimo szeregu regulacji mających na celu otwarcie rynku energii elektrycznej jak zasada TPA czy obligo giełdowe, pozostaje bardzo istotna. Zgodnie z danymi URE za rok 2020, około 2/3 gospodarstw domowych nadal nabywa energię elektryczną w oparciu o cenę taryfową, a jedynie 1/3 w oparciu o oferty rynkowe.

W dłuższym horyzoncie czasowym taka zmiana nie powinna istotnie wpłynąć na średni poziom cen dla odbiorców indywidualnych pod warunkiem zachowania konkurencji na rynku hurtowym.  Historycznie dwie mniejsze grupy energetyczne, obecne na polskim rynku detalicznym (Innogy i Vattenfall) nie posiadały obowiązku zatwierdzania taryf przez URE i poziom oferowanych przez nie cen nie odbiegał istotnie od cen regulowanych taryfami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.