Energetyka: Liczą się z głosem związkowców

1550488921 arakpiotr crop

fot: Newseria

- Drony są kluczowe dla sektora energetycznego, jeżeli chodzi np. o zmierzenie, ile mamy węgla na hałdach węglowych - mówi Piotr Arak

fot: Newseria

Proces transformacji energetycznej jest kosztowny. Potrzebujemy inwestycji, przemodelowania systemu energetycznego, energomodernizacji. Pojawiają się scenariusze alternatywne, nie realizacji tych inwestycji. Wyliczenia wskazują, że to jednak byłoby znacznie droższe. Korzystniejsze jest trzymanie się zmian proponowanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska – podkreślał Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego, podczas konferencji pt. Energia, klimat, budżet. Forum dla nowej perspektywy finansowej UE. Organizatorem konferencji było Forum Energii.

- Koszt inwestycji zapisanych w Polityce Energetycznej Polski 2040 to około 800 mld zł na rzecz transformacji energetycznej. Dalsza karbonizacja, utrzymanie obecnego miksu – 890 mld zł, więc więcej. To też kwestia rosnących cen energii dla odbiorcy końcowego, w sumie o 20 proc. więcej - wyliczył.

Arak podkreśla, że Polska dołączyła do unijnego maratonu jako państwo opóźnione.

- Ale oczekuje się, że w tym samym terminie dobiegniemy do mety i to z węglem na plecach. To małorealistyczne. Jednak transformacja w ostatecznym rozrachunku jest tańsza, bardziej się nam kalkuluje – wyjaśniał.

Prezes PIE przypomniał, że w Polsce zróżnicowanie regionalne jest bardzo duże.

- Mamy wyspy społeczności (województwo śląskie), które zostaną bardzo dotknięte przez czekające nas zmiany. Są to miejsca, gdzie łatwiej o sprzeciw przeciw polityce na poziomie krajowym i unijnym. Trzeba tam umiejętnie prowadzić dialog. Pandemia mocno go utrudnia. Warto, by komisarze unijni przyjechali tak do Warszawy, jaki na Śląsk, by ich głosy zostały tam usłyszane – mówił Piotr Arak.

Jego zdaniem idziemy środkiem, ważne są dla nas kompromisy, biorąc pod uwagę to, aby utracić jak najmniej miejsc pracy w sektorze wydobywczym.

- Związki zawodowe negatywnie reagują na to, co będzie się działo. Ważne jest by regionom, miastom, które będą miały największy problem odchodząc od węgla, zagwarantować inne sektory gospodarki i miejsca pracy. To wydaje się jasne, ale trzeba o tym rozmawiać - podsumował.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pasażerowie dybią na rydza

Jesienią w pociągach Kolei Śląskich nie brakuje entuzjastów grzybobrania, a pełne kosze, z którymi pasażerowie wracają do domów, są najlepszym dowodem na udane wyprawy. Pociągiem można wygodnie dotrzeć do lasu, a po spacerze komfortowo wrócić do domu.

W piątek na stacjach benzyna i diesel tańsze niż w czwartek

W piątek maksymalna cena litra benzyny 95 wynosi 6,56 zł, benzyny 98 - 7,28 zł, a oleju napędowego - 7,99 zł - wynika z obwieszczenia Ministra Energii. W porównaniu z czwartkiem spadły ceny wszystkich trzech rodzajów paliw. W czwartek litr benzyny 95 kosztował nie więcej niż 6,63 zł, benzyny 98 - 7,37 zł, a oleju napędowego - 8,02 zł. Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane 23 października i określi ceny na sobotę, niedzielę i poniedziałek. 

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom. 

Przewodniczący komitetu wierzycieli Zondacrypto: Do wtorku poszkodowani mogą zgłaszać wierzytelności

Do przyszłego wtorku poszkodowani w aferze giełdy Zondacrypto mogą zgłaszać swoje wierzytelności syndykowi operatora tej giełdy BB Trade Estonia - powiedział PAP Damian Przybyłowski, przewodniczący komitetu wierzycieli estońskiej spółki. Jak dodał, dotychczasowe zgłoszenia sięgają ok. 40 mln euro.