Energetyka: Krajowa Izba Kominiarzy broni wolności konsumenta

fot: Maciej Dorosiński

Sojusznikami odpowiedzialnego palenia drewnem i biomasą są kominiarze. Fachowe i regularne oczyszczanie kominów w znaczący sposób zmniejsza zanieczyszczenie atmosfery

fot: Maciej Dorosiński

W wydanym stanowisku Krajowa Izba Kominiarzy opowiada się za czystymi technologiami uzyskiwania energii z paliw stałych, w szczególności takich jak drewno i biomasa.

Odnawialne źródła energii (OZE) są elementem unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego 3x20. Przewiduje on osiągnięcie 20 proc. udziału zużycia energii pochodzącej z odnawialnych źródeł energii do roku 2020.

Krakowski zakaz używania drewna i peletu do ogrzewania mieszkań koliduje z tym pakietem. Ponadto pozbawia konsumentów, użytkowników mieszkań, wolności wyboru używania zielonej energii z drewna i peletu.

- Nowoczesne, innowacyjne technologie spalania drewna i peletu w przypadku domowych kotłów centralnego ogrzewania zgazowujących drewno pozwalają osiągnąć sprawność energetyczną nawet 90 proc. - mówi prezes Krajowej Izby Kominiarzy Marcin Ziombski.

W naszej szerokości geograficznej zimą temperatura spada do takiego poziomu, że do przeżycia człowieka jest niezbędne ogrzewanie pomieszczeń. Konsument praktycznie nie ma możliwości negocjacji cen ciepła z dostawcą gazu lub ciepła z sieci ciepłowniczej. Ogrzewanie niezależne, to dla konsumenta możliwość wyboru tańszego rozwiązania, a dla sieciowych dostawców zapora przed nadmiernym windowaniem cen. Ogrzewanie indywidualne jest też elementem bezpieczeństwa energetycznego, na wypadek awarii sieci. Awarie mogą być skutkiem na przykład huraganu, powodzi, ale też działaniem człowieka. W przypadku awarii systemowej typu "blackout" skutki mogą być odczuwalne na znacznym obszarze kraju.

Sojusznikami odpowiedzialnego palenia drewnem i biomasą są kominiarze. Fachowe i regularne oczyszczanie kominów w znaczący sposób zmniejsza zanieczyszczenie atmosfery. Podczas czyszczenia komina w domku jednorodzinnym kominiarz rocznie wyjmuje od kilku do kilkunastu kilogramów pyłów i sadzy. Te substancje usunięte przez kominiarza trafiają do utylizacji, a nie ulatują do atmosfery, nie zanieczyszczają powietrza i nie są wdychane przez człowieka. Wystarczy ilość pyłów wydobytych z jednego komina pomnożyć przez miliony domów jednorodzinnych w Polsce i istniejących w nich kominów, aby zobrazować ekologiczny efekt pracy kominiarzy dla czystego powietrza.

Stanowisko poparł Konwent Pracodawców Kominiarskich i Stowarzyszenie Kominy Polskie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego