Energetyka: Japończycy zbudują Elektrownię Czeczott?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przy budowie Elektrowni Czeczott pracowałoby ok. 3 tys. ludzi

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kompania Węglowa potwierdziła, że jej zarząd zgodził się, by międzynarodowa grupa z siedzibą w Tokio Mitsui & Co Ltd otrzymała prawo na wyłączność, do 30 czerwca 2014 r., na prowadzenie negocjacji ws. na finansowania, budowy oraz eksploatacji Elektrowni Czeczott.

Co oznacza, że Japończycy otrzymali coś "na wyłączność"?

- Przypomnę, że Kompania Węglowa wniesie do spółki celowej nieruchomości, pieniądze na zbudowanie elektrowni wyłoży inwestor zewnętrzny. Inwestycją zainteresowane są: Samsung C & T Corporation i Chin z Korei Południowej - Sepco Elektric Power Construction Corporation z Chin oraz Mitsui & Co Ltd z Japonii. Prowadzenie negocjacji na wyłączność oznacza, że do 30 czerwca Kompania Węglowa, jako przyszły mniejszościowy udziałowiec spółki, nie będzie rozmawiała z dwoma konkurentami japońskiej firmy - wyjaśnia Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii. - Jeżeli strony osiągną porozumienie, to jego rezultatem będzie podpisanie umowy o współpracy. To będzie krok do utworzenia spółki celowej. Jeśli byłoby tak, że nie udałoby się osiągnąć porozumienia, to wówczas wznowilibyśmy negocjacje z konkurentami Mitsui & Co Ltd.

Szacuje się, że budowa niskoemisyjnej i wysokosprawnej energetycznie elektrowni o mocy 1000 MW potrwałaby ok. 5 lat. Zakład mógłby ruszyć z produkcją w roku 2020. Dostawcą węgla dla niego byłaby Kompania Węglowa, która nadto mogłaby kupować energię z Czeczotta na preferencyjnych warunkach.

- Spodziewamy się, że wkrótce zostanie wydana decyzja środowiskowa. Spółka celowa mogłaby być więc utworzona do końca tego roku - dodał rzecznik Kompanii Węglowej.

Przy budowie Elektrowni Czeczott pracowałoby ok. 3 tys. ludzi. Później zakład obsługiwałaby 300-osobowa załoga.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.