Energetyka: elektrownia jądrowa gwarancją taniej energii

fot: Andrzej Bęben/ARC

Prof. Strupczewski uważa, że odpady nuklearne nie są problemem, a wręcz szansą na rozwój gmin...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Elektrownia jądrowa daje tanią energię elektryczną, a Polsce umożliwiłaby zachowanie węgla dla przyszłych pokoleń - uważa ekspert Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) prof. Andrzej Strupczewski.

Strupczewski, który uczestniczył w środowej (22 stycznia) konferencji w PAP nt. możliwości realizacji projektu atomowego w naszym kraju, mówił o zaletach energetyki jądrowej. Podkreślał, że elektrownie jądrowe nie emitują pyłów, tlenków siarki, azotu oraz dwutlenku węgla. Przy normalnej eksploatacji elektrowni nie występuje znacząca emisja promieniowania.

Profesor zwrócił uwagę, że energetyka jądrowa jako pierwsza gałąź przemysłu wprowadziła zasadę odpowiedzialności za swoje odpady.

- Oddziela odpady od środowiska i człowieka tak długo, jak to jest potrzebne, by nie stały się one groźne - powiedział.

Strupczewski ocenił, że energetyka jądrowa daje tanią energię elektryczną, czego świadectwem są stawki płacone za energię w różnych krajach, szczególnie europejskich.

- Stawki płacone we Francji i Finlandii są najtańsze w Europie - powiedział.

Energetyka jądrowa to nie tylko - jak mówił - "czyste niebo, czysta woda, tania energia elektryczna, ale także zachowanie węgla dla przyszłych pokoleń".

Podkreślił, że w Polsce będą budowane reaktory trzeciej generacji, które - choć droższe od tych drugiej generacji - mają znacznie niższą emisję promieniowania.

Według Międzynarodowej Komisji Ochrony Radiologicznej roczne dawki promieniowania z elektrowni jądrowych nie powinny przekraczać 1 mSv. Tego samego zdania jest Unia Europejska, a bardziej wymagające dozory jądrowe żądają 0,3 mSv. Z kolei przemysł ustalił dawkę na 0,1 mSv rocznie.

- Elektrownie jądrowe starają się utrzymać dawki na poziomie tak niskim, jak to tylko możliwe. We Francji, gdzie jest ponad 50 elektrowni, średnia dawka wynosi 0,01 mSv rocznie - podkreślił.

Strupczewski dodał też, że nie ma powodu bać się promieniowania z elektrowni jądrowej. Jako przykład podał elektrownię Flamanville we Francji, która jest położona kilkaset metrów od domów.

- Ludzie mieszkają obok i wcale nie boją się elektrowni jądrowej" - mówił. "W Polsce będziemy budowali elektrownię trzeciej generacji, w której uwzględniono pół wieku doświadczeń, ponad 50 lat pracy reaktorów na świecie. Nie będzie ona powodowała zagrożenia dalej niż 800 metrów od elektrowni - powiedział.

- Zasadniczo przyjmujemy 800 metrów jako granicę strefy ograniczonego użytkowania. Nawet po ciężkich awariach nie będzie potrzeby wczesnych działań ochronnych dalej niż za strefą wyłączenia. Nie będą też potrzebne działania średnioterminowe dalej niż 3 km i długoterminowe, takie jak ewakuacja, dalej niż 800 metrów (od elektrowni) - ocenił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.