Energetyka: niedobory prądu nie tylko w Polsce, ale i we Włoszech

1472023313 enea foto05

fot: Enea

Nad placem budowy góruje potężna chłodnia (185 m wysokości!)

fot: Enea

Tylko Włochy i Polskę wyróżniają specjaliści ENTSO-E (europejskiego zrzeszenia operatorów sieci przesyłowych prądu) jako szczególnie zagrożone tego lata kraje Europy. - W drugiej połowie lipca istnieje w Polsce realna groźba niedoborów energii i awaryjnych wyłączeń - ostrzegają.

Alarm przed potencjalnym blackoutem zamieszczono w czerwcowym raporcie, który opublikowano na oficjalnym portalu ENSO-E (z ang. European Network of Transmission System Operators for Electricity) pt. "Summer Outlook 2017", w którym oprócz podsumowania zimy 2016 r. znajdują się również prognozy działania systemów przesyłowych na kontynencie latem 2017 r. Raport w wersji angielskojęzycznej można pobrać darmowo z zasobów ENTSO-E razem z zestawem danych, na których podstawie eksperci obliczali swoje przewidywania. 

Zagrożenie dotyczące Włoch i Polski podkreślono również w tytule komunikatu: "Adequacy to be monitored in Italy & Poland if sustained heat wave", w którym zaleca się pieczołowite nadzorowanie bilansu mocy wytwórczych i zużycia prądu elektrycznego we Włoszech i Polsce w przypadku długotrwałych upałów.

Włoskie kłopoty z upałem
"We Włoszej przy bardzo wysokich temperaturach powietrza równowaga między produkcją prądu a jego zużyciem wymagać będzie nadzoru przez większą część lata, szczególnie zaś od połowy czerwca do końca lipca" - piszą autorzy raportu ENTSO-E, uzasadniając obawy zmniejszonymi mocami wytwórczymi energii elektrycznej na północy i północnym-wschodzie Włoch. Ostatnio zamknięto tam kilka dużych elektrowni, natomiast przepływy prądu w sieci przesyłowej na obszarach północnym i południowym tego kraju są ograniczone.

Terna, włoski operator sieci elektroenergetycznych, powziął już odpowiednie działania zapobiegawcze (jak np. tymczasowe włączenie do systemu bloków, które wyłączono wcześniej). Niemniej ciągle istnieje ryzyko kontrolowanych wyłączeń z powodu przeciążenia sieci w przypadku nadmiernych fal gorąca i przy utrzymywaniu się niskich poziomów wód - czytamy w raporcie brukselskiej organizacji energetyków.

Dla całej Europy ENTSO-E podaje swe analizy bilansu produkcji i popytu energii dla godziny 19.00 czasu środkowoeuropejskiego (CEST). "O tej porze - po uwzględnieniu zmienności mocy z OZE - zużycie prądu osiąga generalnie swój szczyt" - piszą autorzy raportu. Dodają, że biorą pod uwagę prawdopodobieństwa zarówno wysokich temperatur, jaki i nasilenia wiatru i nasłonecznienia (jako warunku produkcji z paneli fotowoltaicznych).

"W przypadku Polski dla godziny 19.00 (czasu środkowoeuropejskiego) w ciągu doby analizy nie pokazują ryzyka, ale o innych porach bilans energetyczny w sieci może być zagrożony" - stwierdzają eksperci, podkreślając, że w Polsce szczyt zużycia prądu przypada między godz. 13.00 a 14.00, natomiast produkcja energii ze słońca wciąż ma pomijalny udział. - Mimo że o tej samej porze dnia dostępnych jest dużo źródeł słonecznych w sąsiednich Niemczech, możliwości importu prądu są ograniczone w związku z nieplanowanymi przepływami energii w kierunku południowo-zachodnim w polskim systemie - piszą autorzy ENTSO-E.

W Polsce powtórzyć może się kryzys z lata 2015 r.
Dla niemal wszystkich tygoni w sezonie (od 22. do 39. tygodnia) Polska wykazuje ujemny bilans energetyczny, a w dwóch przypadkach (tygodnie 29-30) deficyt przekracza nawet spodziewane możliwości importowe prądu.

Dostępna energia może być sprowadzona do Polski ze Szwecji, Litwy, Ukrainy (przygranicznie) oraz połączonych systemów Niemiec, Czech i Słowacji (tzw. profil13 DE+CZ+SK14). Teoretycznie zasoby energii ze Szwecji, Litwy i Ukrainy nie mają ograniczeń sieciowych i odpowiadają im techniczne możliwości wytwórcze oraz przepustowość interkonektorów.

Jednak nieregularne przepływy prądu, których polska sieć doświadcza wzdłuż granicy z Niemcami, sprawiają, że z ostatniego obszaru (DE+CZ+SK) dostępna nadwyżka wyniesie tylko ok. 200 MW.

Polski operator jest w stanie sięgnąć po działania zaradcze, jak awaryjne zwiększenie zdolności importowych (opisane szczegółowo w Dodatku nr 1 do raportu). Niestety sytuacja z sierpnia 2015 r. dowiodła, że działania takie mogą okazać się niewystarczające do utrzymania systemu w równowadze. Wówczas konieczne będą odcięcia prądu w sieci - oceniają specjaliści ENTSO-E.

Przytaczają opinię Polskich Sieci Elektroenergetycznych, które mają nadzieję, że problem niedoboru mocy wytwórczych rozwiązany zostanie po wdrożeniu w życie tzw. rynku mocy w Polsce.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.