Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 084.36 USD (-1.43%)

Srebro

83.61 USD (-2.07%)

Ropa naftowa

101.75 USD (+5.03%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.82 USD (-1.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 084.36 USD (-1.43%)

Srebro

83.61 USD (-2.07%)

Ropa naftowa

101.75 USD (+5.03%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.82 USD (-1.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Energetyka: czy jesteśmy bezpieczni?

Elektrownia ostroleka

fot: mat. prasowe

Kontrakt ze spółką Energa Elektrownie Ostrołęka SA na modernizację trzech elektrofiltrów w Elektrowni Ostrołęka podpisany został z końcem stycznia 2015 r.

fot: mat. prasowe

Czy Polska i Unia Europejska właściwie pojmują swe bezpieczeństwo energetyczne? Kiedy grożą nam blackouty i czy nowy "rynek mocy", jeśli go wprowadzimy wzorem kilku państw UE, zadziała na system jak czarodziejska różdżka? - zastanawiali się w czwartek w Katowicach operatorzy sieci, wytwórcy i urzędnicy podczas panelu "Bezpieczeństwo Energetyczne - państwo, gospodarka, system" w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

- System przesyłu elektryczności może paść w kilka sekund, ale jego ponowne ożywienie zajmuje nawet parę dni. Najlepszy scenariusz jest taki, że nowe unijne przepisy rozwiążą problem, najgorszy - że będzie blackout, nagle obudzimy się bez prądu i dopiero wtedy, zmuszeni tym faktem, sięgniemy po realne rozwiązania dla krajów Europy - ostrzegał Daivis Virbickas, szef litewskich sieci Litgrid, podkreślając, że w odróżnieniu od reszty świata w UE państwa są wyjątkowo od siebie współzależne energetycznie i bez współpracy nie zbudują sensownego systemu bezpieczeństwa energetycznego.

Karuzela na granicy
Wybawieniem w przyszłości będzie wynalezienie sposobu magazynowania dużych wolumenów energii elektrycznej, ale na razie go nie znamy (funkcję "magazynu" w ograniczonym zakresie pełnią nieliczne i nierozbudowywane elektrownie szczytowo-pompowe). Dlatego sieci poszczególnych państw członkowskich skazane są na tzw. transgraniczne przesyły karuzelowe, czyli niekontrolowane upychanie u sąsiadów nadwyżek produkcji prądu. Jednym z osławionych tego przykładów są przeciążenia na zachodzie Polski wskutek nadprodukcji z OZE w Niemczech.

- W 2023 r. kłopoty dotkną nie tylko Polski, ale i Czech, i Niemiec. Dowodem na nieskoordynowanie unijnej polityki energetycznej był dzień 10 sierpnia zeszłego roku. Polska miała nagły deficyt energii i problem wcale nie polegał na tym, że nie było jej skąd zaimportować, ale to, że polskie sieci na zachodzie były tak bardzo zatkane przesyłami prądu z północy Niemiec do Bawarii i Austrii, że nie byliśmy w stanie nic uszczknąć ani sprowadzić prąd na własne potrzeby - opisywał Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Jego zdaniem niezbędna jest próba unifikacji systemów w poszczególnych państwach UE.

OZE źródłem kłopotów
- Żródłem kłopotów, nie oszukujmy się, są dziś odnawialne źródła energii. A także energochłonność - mówił prezes URE.

Małgorzata Mika-Bryska, dyrektor Departamentu Energetyki w Ministerstwie Energii zapowiedziała, że w grudniu Komisja Europejska zakończy prace nad nowymi regulacjami m.in. o powinnościach dystrybutorów energii, które powinny poprawić współpracę poszczególnych państw członkowskich. Podkreśliła jednak, że w UE poparcie do przestawienia energetyk na OZE jest powszechne:
- W 2050 r. w miksie UE OZE mają stanowić już nawet 70-80 proc. - mówiła Mika-Bryska, przyznając, że bezpieczeństwo w jednym z istotnych aspektów definiuje się w przepisach (zgodnie z ujęciem Międzynarodowej Agencji Energetycznej) jako dostępność energii po przystępnej cenie, a cechą bezpiecznego systemu jest możliwość reagowania na nagłe zmiany podaży i popytu.

Ceny w górę a ubóstwo rośnie
Z zestawienia, przygotowanego przez Marka Kośnika z firmy konsultingowej Bain & Company wynikało, że ceny energii elektrycznej w Unii Europejskiej w 2014 r. były wielokrotnie wyższe niż np. w USA (70 dol./MWh w porównaniu do 178 dol. w Niemczech, 326 dol. we Włoszech i około 100 dol. w Polsce, gdzie z 10 proc. wydatkami na energię w budżetach domowych przekraczamy ustanowioną przez KE granicę ubóstwa energetycznego).

Pomoże rynek mocy?
Remedium na niedobory energii i brak inwestycji w odnowienie bloków może być wprowadzenie w Polsce "rynku mocy" (system kontraktowania na aukcjach gwarancji przyszłych dostaw określonych ilości energii, w którym produktem jest nie tylko prąd ale i gotowość bloków, wprowadzony m.in. w USA, Hiszpanii, Grecji, Wielkiej Brytanii, Włoszech, zapewniający producentom przewidywalne finansowanie przez operatora centralnego - przyp. red.).

Rynek mocy postulował m.in. Mirosław Skowron, prezes Polimex Energetyka i były szef elektrowni Opole i Ostrołęka, który ostrzegł, że do 2030 r. modernizacji wymagać będzie czwarta część polskich zasobów, a do 2040 r. - już 80 proc.
- W najbliższych dekadach będziemy potrzebować miliardów złotych na inwestycje, które należą do wyjątkowo długotrwałych - mówił Skowron, przypominając, że rozmowy o nowych blokach w Opolu miały miejsce już w 1996 r. a łopatę na placu budowy wbito dopiero w 2013 r.

Producenci w rozkroku
Kamil Kamiński, wiceprezes Tauron PE ds. korporacji podkreślał, że wytwórcom energii niezbędna jest długoterminowa i stabilna strategia energetyczna państwa, inaczej sformułowanie przez przedsiębiorstwo własnej strategii jest niewykonalne.

- Jako grupa stoimy w taktycznym rozkroku, ponieważ musimy działać dla przysporzenia zysku swoim udziałowcom, podlegamy regułom prawa i nie możemy pozwolić sobie na "mniej biznesowe" decyzje, którymi może się bronić np. PGNiG jako uprzywilejowany operator, posiadający pewną misję w systemie - tłumaczył Kamiński, dodając, że w sprawach budowy systemu energetycznego mamy w Polsce do czynienia z "grzechem zaniechania": - Zagadnienia, o których mówimy, znane były już kilka lat temu, nie zaskoczyły nas! - wytykał. Zwrócił uwagę, że unifikacja mechanizmów wsparcia dla energetyki w UE musi uwzględniać również różnorodność energetyczną poszczególnych państw i nie powinna zapominać o problemach suwerenności krajów członkowskich.

Nie zasnąć przed otwarciem!
Dyrektor Mika-Bryska przyznała, że obecnie w UE tylko 4 państwa (najczęściej niewielkie, jak Luksemburg) gotowe są bez zastrzeżeń oprzeć swe systemy o import energii, a pozostałe zdecydowanie obstają przy zachowaniu własnej bazy wytwórczej.

- Rynek mocy może być właściwym narzędziem, ale nie można widzieć w nim czarodziejskiej różdżki. Doświadczenia Wielkiej Brytanii pokazują, jak trudno go skonstruować. Z jednej strony daje producentom gwarancje odbioru energii, jednak z drugiej strony byłoby źle, gdyby to rozleniwiło wytwórców energii w dążeniu do utrzymywania konkurencyjności. Około 2025 r. w UE nastąpi jeszcze większe otwarcie rynków i wówczas producenci "uśpieni" rynkiem mocy pozostaliby z mnóstwem energii, której nie będą umieli nikomu sprzedać - ostrzegała przedstawicielka ministerstwa.

Duże ceny niedoboru
Ujawniła, że jednym z pomysłów na problem wypychania elektrowni konwencjonalnych przez niestabilne źródła OZE jest wprowadzenie tzw. "cen niedoboru", które wynosiłyby w skrajnych sytuacjach awaryjnych nawet 15 tys. euro za 1 MWh (dziś maksymalnie 3 tys. euro na zachodzie i 1,5 tys. zł w Polsce). Ceny niedoboru płacono by np. elektrowniom węglowym za bardzo krótki okres pracy (1000-1500 godzin), gdy ich generacja prądu będzie stabilizować system i ratować przed blackoutem. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tereny dawnej kopalni Miechowice czeka potężna transformacja. Co tam powstanie?

"Silesia Bytom Park" to nowy rozdział w historii dawnej kopalni Miechowice. Na 26 poprzemysłowych hektarach pojawi się nowoczesne centrum aktywności gospodarczej. Tereny od SRK kupiło Towarzystwo Finansowe Silesia.

Fitch podwyższa prognozę wzrostu PKB Polski w '26 do 3,6 proc.

Agencja Fitch podwyższyła prognozę dynamiki PKB Polski w 2026 r. do 3,6 proc. z 3,2 proc., a w bieżącym roku prognozuje jeszcze jedną, ostatnią obniżkę stóp przez RPP o 25 pb. - podano w kwartalnym raporcie agencji.

Nie takie hałdy straszne, jak je malują

Wokół hałd narosło wiele opowieści o tym, jak potrafią uprzykrzyć życie, jak bardzo trują i niszczą wszystko, co na nich rośnie. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, że Europa nie ma autonomii energetycznej

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie uwidoczniła brak pełnego bezpieczeństwa energetycznego Europy - ocenili w opublikowanym w czwartek komentarzu analitycy Allianz Trade. W ich opinii, choć zależność Europy od rosyjskiego gazu uległa poprawie, jest to jednak zastąpienie jednej zależności inną.