Energetyka chce tańszego węgla
Przypomnijmy, że w ubiegły czwartek dwie największe grupy energetyczne PGE oraz Tauron poinformowały, że wystąpiły oficjalnie do swoich dostawców o renegocjacje cen węgla. Według informacji dziennika również Elektrownia \"Kozienice\" z grupy Enea oraz Vattenfall chcą rozmawiać ze swoimi dostawcami o cenach węgla na przyszły rok. Co do \"Kozienic\" jednak wiadomo, że z jednym z dostawców - Katowickim Holdingiem Węglowym firma podpisała umowę na dostawy węgla na 2009 rok w czwartek 8 stycznia.
Zgodnie z podpisanymi kilkanaście dni temu umowami firmy energetyczne zapłacą w tym roku kopalniom za węgiel 2,5 mld zł więcej niż w 2008 r. - pisze „Rzeczpospolita”.
Pytany przez dziennik o tę sytuację Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej nie chciał komentować działań firm energetycznych. Natomiast Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej powiedziała „Rz”, że do spółki nie wpłynęły żadne oficjalne pisma w sprawie renegocjacji cen, a były jedynie rozmowy telefoniczne, które nie są wiążące. W jej ocenie działania energetyków to „spychologia” wobec nakazanej przez URE renegocjacji kontraktów na sprzedaż energii odbiorcom przemysłowym w 2009 r.
„Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że firmy energetyczne rzeczywiście powiedziały ostatnio, iż korekta cen energii będzie możliwa, gdy uda im się zmniejszyć koszty – w tym te zakupu węgla. Jednocześnie według dziennika sprawa renegocjacji cen węgla nabrała jeszcze większego znaczenia wobec braku zgody URE na spore podwyżki cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych.
Nieoficjalnie przedstawiciele spółek węglowych przyznają, że w umowach jest zapis o ewentualnych renegocjacjach, ale trudno się na nie godzić, gdy dokumenty podpisano kilkanaście dni temu, a negocjowano od początku listopada – czytamy w „Rz”.