Energetyka: bezpieczeństwo wymaga nowego podejścia

fot: Witold Gałązka/ARC

Ochrona systemu energetycznego przed awariami i atakami z zewnątrz jest nie tylko polskim zmartwieniem (na zdj. zautomatyzowana dyspozytornia LitGrid - operatora litewskich sieci w Wilnie)

fot: Witold Gałązka/ARC

- Przemysł energetyczny w Polsce będzie podlegał intensywnym zmianom, co musi wywołać nowe podejście do bezpieczeństwa, polegające na wprowadzeniu technik informacyjnych i cyfryzacji - uważa ekspert ds. bezpieczeństwa procesowego prof. Adam Markowski z Politechniki Łódzkiej.

Markowski był jednym z gości I Forum Bezpieczeństwa Zakładów Wytwórczych Energii, które rozpoczęło się we wtorek w Łodzi. Biorą w nim udział przedstawiciele wszystkich wiodących grup energetycznych w Polsce, Państwowej Inspekcji Pracy, Urzędu Dozoru Technicznego, Centralnego Instytutu Ochrony Pracy oraz eksperci z uczelni - Akademii Górniczo-Hutniczej i Politechnik - Gdańskiej, Warszawskiej oraz Łódzkiej.

- Przemysł energetyczny w Polsce będzie podlegał intensywnym zmianom ze względu na wprowadzanie nowych surowców, technologii, szeroką cyfryzację i nowe regulacje prawne oraz pojawiające się zagrożenia. Wszystkie te zmiany muszą wywołać powstanie nowego podejścia, które nazywam pojęciem +bezpieczeństwo procesowe 4.0+. Polega ono na wprowadzeniu różnych technik informacyjnych i cyfryzacji do zarządzania gospodarką celem zwiększenia wydajności oraz otrzymania inteligentnych produktów szytych na miarę. Bezpieczeństwo procesowe jest częścią przemysłu 4.0 - podkreślił Markowski.

Zdaniem eksperta, który jest prekursorem bezpieczeństwa procesowego w Polsce, obecnie nikt nie wątpi w to, że dziedzina, którą się zajmuje, jest wartością biznesową i przynoszącą zysk.

Jak przypomniał, samo zagadnienie bezpieczeństwa procesowego narodziło się po katastrofie we Flixborough (Wielka Brytania) w 1974 roku. W wyniku rozszczelnienia rurociągu w zakładach chemicznych zginęło tam kilkadziesiąt osób, a kilkaset zostało dotkniętych różnego rodzaju skutkami tego zdarzenia. Podał też, że od lat 70. ubiegłego wieku na świecie wydarzyło się ok. 15 tys. tego typu awarii - w tym wiele z nich dotyczyło energetyki; w Polsce to m.in. katastrofa w Elektrowni Turów.

Modyfikacja istniejących metod i narzędzi zapewnienia bezpieczeństwa jest niezbędna i powinna - zdaniem Markowskiego - uwzględniać zmiany, jakie wprowadza przemysł 4.0. Trzy główne zasady przyświecające tej modyfikacji to: safer, smarter, greener, ponieważ zmiany powinny poprawiać bezpieczeństwo, spełniać wymóg innowacyjności i być w zgodzie z zasadą zrównoważonego rozwoju.

- Potrzebujemy szybkiego wdrożenia bezpieczeństwa procesowego 4.0. Jest to trudne i złożone, zależy od programów szkoleniowych i uczelni, które muszą modyfikować swoje programy, wprowadzając m.in. dualne systemy kształcenia z udziałem przemysłu, a także od regulacji prawnych i zmian w certyfikacji systemów bezpieczeństwa. Ubezpieczyciele - ze swoimi wymaganiami - także powinni włączyć się w ten proces - dodał ekspert.

W czasie dwudniowego forum przedstawiciele polskiej energetyki będą mogli wymienić się doświadczeniami, a w specjalnie przygotowanych "pokojach innowacji" zapoznają się z nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi z zakresu internetu rzeczy (IoT), wirtualnej rzeczywistości (VR), przetwarzania dużych zbiorów danych (big data) oraz technik uczenia maszynowego (machine learning).

Jak podkreślił Dariusz Gołębiewski, wiceprezes zarządu PZU LAB, które było jednym z organizatorów Forum, kwestie związane z zapewnieniem bezpieczeństwa i ciągłości działania zakładów wytwórczych energii są ważną częścią dyskusji o rozwoju energetyki i wykorzystaniu nowych źródeł energii w Polsce.

- W elektrowniach w Polsce przez lata wypracowano szereg autorskich rozwiązań pozwalających na bezpieczną eksploatację bloków energetycznych oraz infrastruktury wspomagającej. W ostatnich latach nastąpił w tym zaresie przełom technologiczny pozwalający na zwiększenie dyspozycyjności i optymalizację pracy elektrowni - zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.