Energetyka: 38 procent energii z OZE w 2030 roku

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zdaniem analityków IRENY, gdybyśmy realizowali obecną politykę, to udział OZE w całkowitej konsumpcji energii w Polsce wzrósłby do 15,5 proc. do roku 2030

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Do 2030 r. udział odnawialnych źródeł energii w produkcji energii elektrycznej w Polsce może wynieść prawie 38 proc. - wynika z przedstawionego we wtorek raportu REmap 2030 międzynarodowej agencji IRENA (International Renewable Energy Agency).

Podobnie jak dzisiaj, biomasa będzie naszym najważniejszym OZE.

Kolejnym odnawialnym źródłem energii z największym potencjałem jest wiatr, szczególnie z morskich farm na Bałtyku - uważają analitycy IRENA, którzy we współpracy z polskim Ministerstwem Gospodarki przygotowali raport dla Polski, będący częścią serii poświęconej możliwościom rozwoju OZE w poszczególnych krajach. Jak powiedział dyrektor centrum ds. innowacji i technologii IRENA Dolf Gielen, 10 listopada zostanie zaprezentowany podobny raport dotyczący Niemiec. Jak podkreślił, ten dotyczący Polski jest pierwszym dla państwa UE.

REmap 2030, to zestaw "map drogowych" dotyczących OZE. Pokazuje, w jaki sposób kraje te mogłyby zwiększyć udział tych źródeł w swoich miksach energetycznych, dzięki czemu przyczyniłyby się do podwojenia udziału OZE w globalnym miksie energetycznym do ok. 36 proc. w 2030 r.

Obecna na prezentacji raportu wiceminister gospodarki Ilona Antoniszyn-Klik przypomniała, że do 2020 r. Polska ma mieć w swym miksie energetycznym udział OZE na poziomie 15 proc. Obecnie jest to ok. 12 proc. - Wydaje się, że cel końcowy będzie osiągnięty - powiedziała.

Zdaniem analityków IRENY, gdybyśmy realizowali obecną politykę, to udział OZE w całkowitej konsumpcji energii w Polsce wzrósłby do 15,5 proc. do roku 2030. Mógłby on sięgnąć nawet 25 proc., gdyby inwestycje w odnawialne źródła wyniosły ok. 4,5 mld dol. Wg IRENY te inwestycje szybko by się zwróciły, bo dzięki ograniczeniu emisji CO2 udałoby się zaoszczędzić nawet do 2 mld dol. na opiece zdrowotnej i ochronie środowiska naturalnego.

Jak wynika z opracowania, w 2010 r. w strukturze wykorzystania energii z OZE w Polsce w sektorach zużycia końcowego, czyli w przemyśle wytwórczym, budownictwie mieszkaniowym, użytkowym, transporcie, usługach i rolnictwie oraz w sektorze elektroenergetycznym i ciepłownictwie komunalnym dominowała biomasa - było to 90 proc. wszystkich OZE. Energia elektryczna z wiatru i wody stanowiła 10 proc. całkowitego zużycia.

Tymczasem - wskazują analitycy IRENY - rozwój energetyki wiatrowej, szczególnie morskiej w obszarze Bałtyku - choć bardzo kapitałochłonny, mógłby przyczynić się do rozwoju polskiego przemysłu stoczniowego. "Branża ta, wraz z branżami wspierającymi, działa w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie. Ich profil spełnia potrzeby sektora morskiej energetyki wiatrowej pod kątem budowy komponentów turbin wiatrowych, prac instalacyjnych i produkcji dedykowanych okrętów służących transportowi i instalacji morskich turbin wiatrowych. Morska energetyka wiatrowa daje atrakcyjną szansę dywersyfikacji tradycyjnemu, wyspecjalizowanemu sektorowi stoczniowemu w Polsce" - napisano w raporcie.

Autorzy raportu zwracają jednak uwagę, by polskie OZE mogły się rozwijać konieczny jest też rozwój przesyłu energii i rozbudowa sieci elektroenergetycznej. Jak zauważają, choć połączenia z krajami sąsiednimi są dziś wystarczające, są jednak wykorzystywane poniżej ich zdolności. "Ich efektywne wykorzystanie, Pierścień Bałtycki oraz inne podobne inicjatywy pomogłyby zarządzać zwiększoną zdolnością przesyłową związaną z odnawialnymi źródłami energii o zmiennej wydajności" - napisali.

IRENA -International Renewable Energy Agency, to międzyrządowa organizacja wspierająca kraje ku zrównoważonemu pozyskiwaniu energii. Promuje szerokie wdrożenie i zrównoważone wykorzystanie wszystkich form energii odnawialnej - bioenergii, energii geotermalnej, wodnej, oceanicznej, energii słońca, wiatru i biomasy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.