Energetyka: 2050 r. bez węgla - dla Polski nie do przyjęcia

fot: Jarosław Galusek/ARC

Minister Krzysztof Tchórzewski konfrontował poglądy z Marošem Šefčovičem, wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej ds. unii energetycznej

fot: Jarosław Galusek/ARC

+17 Zobacz galerię

Galeria
(20 zdjęć)

- Polska może z dużym wysiłkiem obniżyć poziom zużycia węgla w gospodarce do poziomu 50 proc. przy zachowaniu równomiernego rozwoju kraju i bez stref dużego bezrobocia – przyznał minister energii Krzysztof Tchórzewski podczas dyskusji na forum Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Wskazał, że warunek 550 g CO2 na kWh jest dla Polski niemożliwy do zrealizowania.

550 g CO2 na KWh - taką normę zaproponowała Komisja Europejska dla elektrowni, które mogą uczestniczyć w rynku mocy, czyli mechanizmie wsparcia elektrowni konwencjonalnych, które bez tego będą nierentowne. To oznacza wyłączenie ze wsparcia elektrowni węglowych, praktycznie zostaną tylko gazowe i na biomasę.

Tchórzewski przyznał, że nie jest problemem doraźne zanieczyszczenie powietrza, ale stałe zanieczyszczenie trwające non stop.

- Z tym skutecznie walczymy. Pół kilometra od nowobudowanej elektrowni w Ostrołęce znajduje się osiedle mieszkaniowe i ci ludzie nie będą zauważali, że tam jest elektrownia. W Turowie produkuje się energie z węgla brunatnego i tamtejsi mieszkańcy w ogóle nie odczuwają, że obok nich działa elektrownia. Polska uczyniła ogromy krok do przodu w dziedzinie walki z zanieczyszczeniem środowiska – mówił minister energii wskazując, że Polska redukuje emisję szkodliwych substancji do atmosfery już od początku lat 90. zeszłego stulecia.

- Po 1990 r. Polska zajęła w Europie 3 miejsce pod względem redukcji emisji CO2 w procentach. Nigdy nie słyszymy, żeby ktoś nas w związku z tym pochwalił. Patrzcie, zrobiliście tyle, wasze społeczeństwo zgodziło się, żeby takie koszty ponosić. Należy wam się za to coś. Niczego takiego jednak nie słyszymy, tylko ciągle, więcej, więcej – zwracał uwagę Tchórzewski.

Wskazał, że nowe bloki spełniają najwyższe standardy dot. emisji szkodliwych substancji. Te, budowane w elektrowniach Opole, Turów, Kozienice i Jaworzno III, będą miała sprawność ok. 46 proc. podczas gdy stare jednostki mają sprawność ok. 32-35 proc.
Z opiniami ministra energii zgodzili się w zasadzie wszyscy uczestnicy debaty.

- Artykuł 194 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej mówi, że każde państwo ma samo sobie wybierać miks energetyczny. To kłóci się z zasadą 550, narzuca konieczność ograniczenia produkcji energia z węgla. Dlaczego jedne rodzaje energii mają być uprzywilejowane, to jest niesprawiedliwe traktowanie – argumentował europoseł Jerzy Buzek.

Jego zdaniem w kwestii handlu emisjami udało się uzyskać dobre rozwiązania.

- Zobaczymy jak wyjdą negocjacje w skali całej unii Europejskiej. Tutaj mamy przede wszystkim zagwarantowana ochronę przemysłu w postaci darmowych emisji i derogacji, także ciepłownictwo węglowe może na tym skorzystać. Wymagania dotyczące zmniejszenia emisji CO2 są duże. Stanowią zagrożenia dla gospodarki Polski i nie tylko - zaznaczył.

Przyznał ponadto, że w Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii, którą kieruje, panuje inne nastawienie do kwestii radykalnego ograniczania energetyki węglowej niż w Komisji Środowiska PE.

- Jesteśmy bliżsi rozwiązaniom, które mogą uchronić konkurencyjność polskiej gospodarki – powiedział Jerzy Buzek.

W galerii: Sesja pt. "Energetyka w Europie - najważniejsze pytania" odbywająca się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Katowice, 10 maja 2017 r. (zdjęcia: Jarosław Galusek - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski