Energetyczny miks przyszłości
fot: Jarosław Galusek
Gościem debaty był prof. Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego
fot: Jarosław Galusek
Podczas trzeciego dnia Targów Górnictwa Przemysłu Energetycznego i Hutniczego Katowice 2009 eksperci dyskutowali o dywersyfikacji źródeł energii i rozwoju energetyki jądrowej w Polsce, a także o wpływie energetyki jądrowej na otoczenie.
Gościem debaty był prof. Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego.
- Dywersyfikacja źródeł energii w Polsce jest konieczna. Otrzymaliśmy z Unii Europejskiej ogromne środki na modernizację energetyki węglowej, ale nie znaczy to, że nie ma u nas miejsca na energetykę jądrową. Jej fatalny obraz związany z tragedią w Czarnobylu to sprawa przeszłości. Zmiany klimatyczne powodują, że świat znów skłania się do jej zastosowania, m.in. dlatego, bo stała się bezpieczna – przekonywał Buzek.
Hanna Trojanowska – pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki podkreśliła, że do 2020 r. aż o 57 proc. wzrośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną
- Trzeba inwestować w rozwój energetyki jądrowej. To konieczność. W pierwszy rzędzie należy przygotować odpowiednią infrastrukturę, zorganizować zaplecze naukowe oraz ustanowić dobre prawo atomowe. To są zadania na najbliższe lata zakładając uruchomienie pierwszej elektrowni atomowej w 2020 r. – argumentowała Trojanowska dodając, że nowe spojrzenie na energetykę w niczym nie zaszkodzi branży węglowej. Przeciwnie, rola tego surowca w polskim miksie energetycznym będzie wciąż znacząca.
Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że jedna z najważniejszych kwestii będzie edukacja społeczeństwa w dziedzinie energii jądrowej.
Prof. Janusz Janeczek, geolog, były rektor Uniwersytetu Śląskiego przywołał przykład Szwecji, gdzie na każdym etapie decyzyjnym w sprawie składowania odpadów promieniotwórczych brały udział społeczności lokalne.
- Edukacja i dialog społeczny będą w tym procesie nieodzowne – podkreślił.
Z kolei prof. Krzysztof Żmijewski - sekretarz generalny Społecznej Rady Konsultacyjnej Narodowego Programu Redukcji Emisji zapewniał, że pozyskiwanie energii z atomu jest obecnie procesem całkowicie bezpiecznym, ale pod warunkiem, że jest on od początku do końca dobrze pomyślany.
- Świat zmienił się w ciągu minionych trzydziestu lat. Istnieje wielka przepaść technologiczna pomiędzy rozwiązaniami stosowanymi wtedy i obecnie. Głosy sprzeciwu ze strony ekologów pod adresem energetyki jądrowej formułowane były w zupełnie innych warunkach, choć nie można wykluczyć, że nie pojawią się znowu. Dlatego przekonywania społeczeństwa do tego źródła energii jest niezwykle ważne – mówił prof. Żmijewski.
Zbigniew Kamieński – dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej w Ministerstwie Gospodarki zaznaczył, że energię atomową należy w Polsce rozwijać, choć nie rozwiąże ona problemu bezpieczeństwa energetycznego kraju. Trzeba więc równolegle planować rozwój innych technologii pozyskiwania energii, m.in. ze źródeł odnawialnych.
Konieczność dokonania gruntownych zmian w polskiej elektroenergetyce podkreślił też prof. Janusz Steinhoff.
- Nasze bloki energetyczne mają średnią sprawność 38 proc. Dużo mniej niż na Zachodzie Europy. Wyższa jest także emisja dwutlenku węgla. Trzeba wiedzieć, że postanowienia pakietu klimatycznego najmniej uderzą w te kraje, które wytwarzają już energię jądrową. Polska, kraj bogaty w węgiel, musi zacząć przeobrażać swoją energetykę i pójść w tym samym kierunku co Niemcy czy Francja – zauważył.
Z dużym zainteresowaniem oczekiwano wystąpienia wiceprezesa Stowarzyszenia Ekologów na Rzecz Energii Nuklearnej SEREN – dr. inż. Andrzeja Strupczewskiego. Zapewnił on, iż wybitni ekolodzy na całym świecie wyraźnie przechodzą na stronę zwolenników energetyki jądrowej. Chociaż nie jest to jeszcze regułą.
- Obawiam się, że organizacje czerpiące wpływy z jej zwalczania z pewnością nie zmienią swego nastawienia do problemu – podsumował.
Odnosząc się do kwestii inwestycji CCS Strupczewski zaznaczył, że współczesna energetyka jądrowa, która zostanie zastosowana w Polsce jest zupełnie bezpieczna i trzykrotnie tańsza niż węglowa, zaś rozwój CCS wciąż stoi pod znakiem zapytania, gdyż nie jest to technologia do końca zbadana i sprawdzona.
Czytaj też:
Jerzy Buzek: Nowy czas dla węgla
Buzek: Będziemy zabiegać o przedłużenie unijnego rozporządzenia w sprawie górnictwa
Konferencja RIG: Nie mamy alternatywy dla atomu