Energetycy pomogą dostać pieniądze z programu „Mój prąd”

fot: Krystian Krawczyk

Zainteresowanym zostanie przedstawiona wstępna kalkulacja kosztów montażu instalacji

fot: Krystian Krawczyk

Przydomowe instalacje fotowoltaiczne są sprzymierzeńcem energetyki zawodowej. Energetycy wyruszają do gmin, pomagać w montażu instalacji i korzystaniu z programu Mój prąd.

W lutym 2020 r., moc zainstalowana wszystkich paneli fotowoltaicznych w Polsce osiągnęła rekordowy pułap 1,4 GW. Do sieci Energi Operatora podłączone są obecnie mikroinstalacje o mocy skumulowanej ok. 200 MW, z czego 99 proc. stanowi fotowoltaika. Jest to najlepszy dowód na to, że zainteresowanie tego typu źródłami energii wyraźnie rośnie.

Jak znaleźć oszczędności w zużyciu energii? Czy inwestycja w panele fotowoltaiczne może się opłacić? Jakie korzyści niesie rządowy program Mój prąd, oferujący atrakcyjne dofinansowanie? Energa Obrót rozpoczyna pilotażowy cykl spotkań, na których eksperci odpowiedzą na pytania związane z fotowoltaiką dla klienta indywidualnego i przedstawią ofertę spółki w tym zakresie.

– Spotkania, które przygotowujemy, organizowane są na wyraźny i jednoznaczny sygnał płynący od samorządów. Władze gmin dostrzegają potrzebę tego typu inicjatyw. Zainteresowanie fotowoltaiką, szczególnie dzięki rządowemu wsparciu z programu Mój prąd, wśród mieszkańców polskich gmin, rośnie. Włodarze na swoich terenach chcą popularyzować wiedzę o ekologicznych rozwiązaniach wśród mieszkańców. To główny powód naszej współpracy – tłumaczy Kamil Łapiński, ekspert ds. usług energetycznych w Enerdze Obrocie.

W trakcie spotkań mieszkańcy poszczególnych gmin otrzymają pełną informację związaną z inwestycją w fotowoltaikę. Zainteresowanym osobom zostanie przedstawiona wstępna kalkulacja kosztów montażu instalacji. Osoby te będą mogły także ustalić ewentualne daty spotkań w celu wyceny montażu

W ramach swojej oferty Energa Obrót proponuje kompleksowe rozwiązanie – od wizji lokalnej, przez prace planistyczne, aż po montaż i podłączenie. Na podstawie wizji lokalnej nie tylko zarekomendowana zostanie najlepsza technologia i oszacowany koszt montażu, ale także sporządzona będzie analiza oszczędności, jakie zyska klient, który skorzysta z paneli fotowoltaicznych. Nie pozostaje to bez znaczenia, ponieważ tego typu źródła pozwalają zaoszczędzić w skali roku nawet do 90 proc. kosztów zużycia energii elektrycznej. Aby skorzystać z oferty Energi Obrotu, wystarczy być konsumentem i właścicielem dachu lub gruntu, na którym ma być zamontowana cała instalacja.

Oferta uwzględnia również wszelkie formalności, które dotyczą pozyskania środków z rządowego programu Mój prąd. Zapewnia on dofinansowanie do mikroinstalacji fotowoltaicznych o mocy między 2 a 10 kW. Środki w formie dotacji mogą pokryć do 50 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, nie więcej jednak, niż 5 tys. zł na jedno przedsięwzięcie. W zależności od progu podatkowego, 17 lub 32 proc. kosztów instalacji fotowoltaicznej można odliczyć od podstawy podatku PIT.

Moc instalacji fotowoltaicznej dobierana jest tak, aby zbilansować roczne wydatki, które dotyczą zużycia prądu. Rodzina cztero- lub pięcioosobowa, która mieszka w domu o powierzchni ok. 150 m2, zużywa średnio 3 200–3 300 kWh rocznie. W jej przypadku sprawdzi się więc instalacja o mocy 3,7 kWp. Koszt takiej instalacji wraz z montażem to ok. 20 tys. zł. Moc instalacji kwalifikuje ją do programu „Mój prąd”. Końcowy koszt instalacji po uwzględnieniu dofinansowania oraz ulgi termomodernizacyjnej to 12,6 tys. zł w przypadku 17 proc. progu podatkowego oraz 10,3 tys. zł w przypadku 32 proc. Kwota ta przekłada się na zwrot inwestycji w ciągu odpowiednio pięciu lub sześciu lat. W momencie pełnego zbilansowania instalacji fotowoltaicznej koszty, które poniesie cztero- lub pięcioosobowa rodzina za zużycie energii elektrycznej, spadną do ok. 200-220 zł rocznie.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.