Energa: Wyższe zyski największych spółek Grupy

Największe spółki Grupy Energa pierwsze pięć miesięcy tego roku mogą zaliczyć do udanych. Większość z nich zwiększyła przychody i poprawiła wyniki finansowe. EBITDA całej grupy za pięć miesięcy wyniosła 670 mln zł. To aż 64 procent całego ubiegłorocznego wyniku firmy (ponad 1, 05 mld zł) - dowiaduje się nettg.pl z dzisiejszej informacji Beaty Ostrowskiej, rzecznika prasowego Grupy ENERGA.

Zysk netto w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku wyniósł ponad 365 mln złotych, co oznacza, iż jest już na poziomie 85 proc. wyniku za cały 2009 rok (ponad 425 mln zł). Jeśli uda się utrzymać tę tendencję wzrostową, Energa ma szansę zakończyć ten rok zyskiem przekraczającym 500 mln zł. Największy wkład w poprawę wyniku finansowego grupy ma segment dystrybucji oraz wytwarzania, a zwłaszcza elektrownie wodne. Jednak największy wzrost
efektywności nastąpił w segmencie obrotu. 

- To niewątpliwie efekt aktywności produktowo-sprzedażowej, w tym stałego wdrażania nowych produktów, dostosowanych do indywidualnych potrzeb klienta oraz budowania długofalowej z nim współpracy. Jesteśmy przekonani, że w niedalekiej perspektywie Energa osiągnie jeszcze lepszy wynik finansowy. Już w przyszłym roku powinniśmy odczuć pozytywne efekty rozpoczętego programu głębokiej restrukturyzacji firmy, który przyniesie znaczne oszczędności i poprawę rentowności - ocenia sukces z pierwszych pięciu miesięcy roku Mirosław Bieliński, prezes Energa SA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.