Energa proponuje instytucjonalnym klientom niższe rachunki

Instytucjonalni klienci Energi mogą w przyszłym roku otrzymywać rachunki za prąd z pięcioprocentową zniżką, lub bez opłaty handlowej. Adresatami takiej oferty są firmy i instytucje. Aby z niej skorzystać zainteresowani do 31 października powinni zdecydować się na wybór upustu i złożyć wniosek - dowiaduje się nettg.pl z ogłoszonego dziś przez Grupę Energa komunikatu prasowego.

 

Klienci Energi mogą wybrać gwarantowany pięcioprocentowy rabat w stosunku do standardowych cen, jakie mają obowiązywać w 2011 roku, lub brak opłat handlowych. W zależności od cyklu rozliczeniowego i taryfy, wynoszą one w granicach 8-120 złotych.


- Niezależnie od tego, którą promocję klient wybierze, ma pewność, że jego firma w 2011 będzie płacić niższe rachunki - zapewnia Ireneusz Kulka, wiceprezes spółki Energa-Obrót.


Energa przygotowuje też odrębne propozycje dla nowych klientów, którzy nie korzystali dotąd z usług gdańskiej grupy energetycznej. Jej adresatami będą zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa, zainteresowane obniżeniem kosztów energii. Oferty te, przygotowane w oparciu o faktury, będą dopasowane do indywidualnych potrzeb danej firmy, a zarazem postacią premii za zmianęsprzedawcy.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.