Energa pomaga zakładać bocianie gniazda

Ponad 200 nowych platform pod bocianie gniazda zainstalują przed nadejściem tegorocznej wiosny ekipy Energi. Dotąd firma założyła ponad pięć tysięcy takich ratujących życie ptaków konstrukcji – podało biuro prasowe spółki.

Ze względu na wyjątkowo wczesną wiosnę pracownicy Energi spieszą się, aby zdążyć przed przylotem ptaków. Obecnie trwają ostatnie prace przy montażu kolejnych konstrukcji pod bocianie gniazda. Energetycy często zakładają je w miejscach, które wskazują mieszkańcy danych miejscowości.

W tym roku dotąd zainstalowano ich już około 200 (Oddział w Elblągu - ok. 30, Oddział w Gdańsku - ok. 15, Oddział w Kaliszu - ok. 20, Oddział w Koszalinie - ok. 18 , Oddział w Olsztynie - ok. 60, Oddział w Słupsku - ok. 40, Oddział w Toruniu - 14).

Energa od lat zakłada bocianie gniazda. W ciągu ostatnich lat firma zamontowała już ponad pięć tysięcy platform. Oznacza to, że na konstrukcjach zainstalowanych na terenie działania spółki gniazduje co najmniej 10 tysięcy ptaków, czyli około 10 procent populacji przylatujących do Polski bocianów. Najwięcej platform, bo aż 1310, spółka zamontowała dotąd na Warmii i Mazurach

Zdejmowanie bocianich gniazd ze słupów i umieszczanie ich na specjalnych metalowych konstrukcjach jest konieczne, by ustrzec ptaki przed niebezpieczeństwem, które niesie za sobą sąsiedztwo elektryczności.

Boćki na specjalne platformy są „przeprowadzane” - montaż platform odbywa się na już zamieszkałych słupach. Pracownicy Energi starają się zdjąć gniazdo w całości, jednak nie zawsze udaje się to bez zniszczeń. Wykorzystywane często przez bociana materiały budowlane przymarzają zimą do słupa i energetycy muszą radzić sobie z pomocą siekiery i przecinaka.

Po zamontowaniu platformy, energetycy nie są często w stanie zrekonstruować gniazda, dlatego zostawiają kilka starych gałązek, by boćki poczuły znajomy zapach. Z odbudową domostwa ptaki radzą sobie bardzo sprawnie i nie mają z tym najczęściej większych problemów.

Maturalne gniazda mają często nawet półtora metra średnicy i ważą kilkaset kilogramów. Niekiedy uniemożliwiają one swobodny dostęp do przewodów energetycznych, a spadające z gniazd wilgotne gałązki mogą powodować zwarcia i awarie. Dlatego działania energetyków mają duże znaczenie dla ochrony tego gatunku ptaka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zapraszają na pierwsze zajęcia Energetyczno-Górniczego Uniwersytetu III Wieku

Nowy Uniwersytet III Wieku o profilu energetyczno-górniczym ma na celu stworzenie miejsca, w którym zawodowcy związani z górnictwem i energetyką będą mogli pogłębiać wiedzę o historii śląskiego przemysłu oraz współczesnych wyzwaniach technologicznych.

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.