Energa: Konkurs na świąteczne iluminacje

Dziś startuje druga edycja - ogłoszonego przez Grupę Energa - ogólnopolskiego konkursu na najpiękniejsze iluminacje świąteczne w Polsce pn. „Świeć się”. W tej rywalizacji wyłonione zostaną miasta oraz domy świecące w święta najjaśniej i najpiękniej - dowiedział się portal nettg.pl z informacji Beaty Ostrowskiej, rzecznika Grupy.

 

W„Świeć się” w szranki o tytuły i nagrody w dwóch kategoriach stanąć mogą osoby indywidualne oraz miasta. Swoje pięknie przystrojone drzewko, dom i ogród w konkursie fotograficznym może pokazać światu każdy - wystarczy przesłać zdjęcie na www.SwiecSie.pl. Natomiast w plebiscycie miast internauci - na podstawie zdjęć choinek, przystrojonych ulic i rynków - zadecydują o przyznaniu tytułu najładniej oświetlonej przestrzeni miejskiej w Polsce.

 

Na uczestników zabawy czekają atrakcyjne prezenty: 46-calowy telewizor 3D LED, iPad 3G/WiFi, konsola PS3, trzy laptopy i 60 innych cennych nagród.

 

W poprzedniej edycji konkursu miast wygrał - przypomnijmy - Rzeszów, uznany przez tysiące internatów za najładniejsze miasto zeszłorocznych świąt. Podobnie jak wówczas także i w tym roku zwycięskie miasto otrzyma prezent w postaci energooszczędnego sprzętu AGD, który będzie mogło przeznaczyć na cel społeczny. Fundatorem nagrody jest spółka Energa Oświetlenie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.