Enea zapłaci odszkodowania za brak prądu?

Enea ledwo usunęła skutki wtorkowej awarii, a ma już kolejne kłopoty - firmy, zakłady i mieszkańcy żądają odszkodowań za straty spowodowane brakiem prądu.
Tylko Zakłady Chemiczne Police SA szacują, że w wyniku wtorkowej awarii prądu straciły od 5 do 10 mln zł.

Dopiero w sobotę chemiczny gigant osiągnął pełną moc produkcyjną. - Jesteśmy ubezpieczeni, więc pewnie z Eneą będzie walczył nasz ubezpieczyciel, ale nie wykluczamy, że wystąpimy o rekompensatę także od samej Enei. Zdecydują o tym ostatecznie nasi prawnicy - mówi Rafał Kuźmiczonek z Biura Zarządu Spółki Zakładów Chemicznych Police SA. Stocznia Szczecińska Nowa, czyli największy pracodawca w regionie szacuje, że straciła ponad dwa miliony złotych - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Straty liczą też mniejsi przedsiębiorcy m.in. Fabryka Maszyn Budowlanych Bumar-Hydroma. - My także dostaliśmy po kieszeni. Wyłączyliśmy kąpiel chromową, zakład stanął. Należy nam się rekompensata - mówi dyrektor produkcji w Bumarze-Hydromie Zbigniew Szczeciński.

Przez brak prądu w tarapaty wpadli sklepikarze i restauratorzy (rozmroziło im się mięso i mrożonki). Do rzecznika konsumentów zaczęły już trafiać pierwsze skargi na poznańską spółkę.

Czy skarżący mogą liczyć na odszkodowania?

Zdaniem poznańskiej spółki nie. - Mamy ekspertyzy, z których wynika, że awaria nie leży po stronie firmy. Nie można obwiniać nas za to, że Zachodniopomorskie dotknął kataklizm - mówi Paweł Oboda, rzecznik spółki Enea SA

Tymczasem Paweł Szwed z zakładu elektroenergetyki Politechniki Szczecińskiej uważa, że linie energetyczne się zerwały, bo były już wyeksploatowane. 


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Gliwice likwidują „tykającą bombę”. Po 8 latach rusza usuwanie nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych

Miasto Gliwice rozpoczyna likwidację nielegalnego składowiska 1,5 tys. ton odpadów niebezpiecznych, które od ośmiu lat zalegają w hali magazynowej przy ul. Dojazdowej w Ligocie Zabrskiej. - Miasto pozyskało 99 procent dofinansowania z NFOŚiGW i ogłosiło przetarg na usunięcie oraz unieszkodliwienie odpadów – poinformowała we wtorek, 18 sierpnia 2026 r. Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic.

Fitch nie zmieni ratingu Polski

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.