Enea zadebiutuje później, jeśli w ogóle

Energetyczna spółka z Poznania pojawi się na parkiecie później, niż przewidywano. Do końca tygodnia resort skarbu zdecyduje o losach największego w tym roku debiutu giełdowego.

- Jeśli będzie debiut Enei, to na pewno nie w terminie pierwotnym, ale najpóźniej 12 listopada - powiedział wczoraj dziennikarzom wiceminister skarbu Jan Bury. Debiut spółki musiałby nastąpić najpóźniej do 12 listopada z powodów formalnych. Po tym terminie utracą bowiem ważność dokumenty, na podstawie których papiery firmy mogą trafić do obrotu publicznego. Pierwotnie Enea miała się znaleźć na giełdzie 21 października. - Jeśli sytuacja na rynkach będzie taka jak dziś lub gorsza, to może rozważymy, żeby w ogóle przesunąć debiut - powiedział Bury.

Wiceminister zaznaczył, że decyzja o ewentualnym przeprowadzeniu oferty publicznej Enei powinna zapaść w ciągu tygodnia - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Bury powiedział we wtorek, że MSP szuka dla Enei zagranicznych inwestorów branżowych. Resort skarbu niechętnie patrzy na przejęcie Enei przez którąś z polskich spółek, bo to zmniejszyłoby i tak niewielką konkurencję na rynku. Enea miała sprzedać do 30 proc. akcji za 2,5-3 mld zł.

W przyszłym roku zadebiutować ma także druga spółka z branży - Polska Grupa Energetyczna, największy producent prądu w Polsce. Wczoraj rząd wyraził zgodę na emisję i sprzedaż 15 proc. akcji firmy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.