Enea przyjęła strategię społecznej odpowiedzialności biznesu

Zarząd Enei przyjął, a rada nadzorcza zatwierdziła „Strategię społecznej odpowiedzialności biznesu Grupy Kapitałowej Enea" – dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez spółkę.


Strategia społecznej odpowiedzialności biznesu dla Enei jest dokumentem w pełni zintegrowanym z przyjętą przez radę nadzorczą spółki "Strategią Korporacyjną Grupy Kapitałowej Enea na lata 2010 – 2015 z perspektywą do 2020 roku" rozwijając i uszczegóławiając jej postanowienia w obszarze: „Budowa firmy odpowiedzialnej społecznie”.

 

- Strategia społecznej odpowiedzialności biznesu jest spójna z naszą wizją firmy odpowiedzialnej i konsekwencją wcześniejszych działań. W zeszłym roku Enea znalazła się wśród pierwszych sygnatariuszy Deklaracji w sprawie zrównoważonego rozwoju w branży energetycznej. Jesteśmy zdecydowani realizować przyjęte zobowiązania. Zdajemy sobie sprawę z tego, że przyjęcie strategii to dopiero początek drogi – mówi Maciej Owczarek, prezes zarządu Enei.

 

Przyjęta strategia kładzie nacisk na kwestie związane z zarządzaniem kapitałem ludzkim, dialogiem z interesariuszami, w tym w szczególności ze społecznością lokalną oraz promowaniem rozwiązań i zachowań prośrodowiskowych.

 

Konsekwencją przyjęcia strategii będzie usystematyzowane wdrażanie praktyk społecznej odpowiedzialności w spółkach wchodzących w skład GK Enea. Spółki te mają za zadanie wytyczenie i realizację planów

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.