Enea: 418 mln zł zysku netto w I półroczu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przyłączenie rentownych kopalń do energetyki stworzy wartość dodatnią, ale pozostanie problem kopalń przynoszących straty

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od stycznia do czerwca 2015 r. Grupa Enea wypracowała ponad 4,6 mld zł przychodów ze sprzedaży netto, jej EBITDA wyniosła 894 mln zł, a zysk netto 418 mln zł. Bieżący rok to czas największego wysiłku inwestycyjnego firmy, wydatki na ten cel przekroczyły poziom 1,1 mld zł. Dzięki temu m.in. przebiegający zgodnie z planem projekt budowy bloku w Kozienicach osiągnął już 64 proc. zaawansowania - podała w piątek (28 sierpnia) spółka w komunikacie prasowym.

W czwartek Enea uzyskała korzystną decyzję prezesa Urzędu Regulacji Energetyki o końcowym rozliczeniu kontraktów długoterminowych. Oznacza to zakończenie wieloletnich sporów sądowych i łącznie ponad pół miliarda dodatkowej gotówki.

- Działając w wymagającym otoczeniu osiągnęliśmy dobre wyniki finansowe. Ich porównanie rok do roku zostało zaburzone głównie przez zdarzenie jednorazowe w postaci 258 mln zł rozpoznanych przychodów z tytułu KDT (kontrakty długoterminowe - red.) w 2014 r. Mamy zabezpieczone korzystne finansowanie dla realizowanych strategicznych inwestycji rozwojowych, zapewniających naszym klientom bezpieczeństwo energetyczne i wysoką jakość obsługi. Nasza pozycja finansowa jest bezpieczna - wskaźnik dług netto/EBITDA na koniec I półrocza 2015 r. kształtował się na poziomie 0,8. To znacznie poniżej średniej dla europejskich spółek z sektora utilities (przedsiębiorstwa z branży energetycznej, gazowniczej, ciepłowniczej i wodno-kanalizacyjnej - red.) - komentuje Dalida Gepfert, wiceprezes Enei ds. finansowych.

27 sierpnia, Enea otrzymała decyzję prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w sprawie ustalenia kwoty korekty końcowej kosztów osieroconych (koszty inwestycji i zobowiązań poniesione wyłącznie w przeszłości (koszty historyczne), które nie zostały jeszcze odzyskane przez inwestorów ze sprzedaży energii elektrycznej i innych usług i nie będą możliwe do odzyskania na rynku konkurencyjnym -red.). Wysokość korekty końcowej wyniosła 316 mln zł i zostanie wypłacona do końca roku. Łączna nominalna wysokość rekompensat z tytułu rozwiązania KDT dla Enei za cały okres korygowania wyniesie 552 mln zł.

- Wraz z prezesem URE podjęliśmy ogromny wysiłek, żeby zakończyć trwające od wielu lat procesy sądowe w tej sprawie. Dzięki osiągniętemu kompromisowi, ostatecznie zamykamy kwestię kosztów osieroconych bardzo korzystną dla nas decyzją. Do Grupy trafia w ten sposób łącznie ponad pół miliarda złotych - podkreśla Krzysztof Zamasz, prezes Enei.

Kontrakty długoterminowe na sprzedaż mocy i energii elektrycznej zawarte w latach 90. XX wieku zostały uznane przez Komisję Europejską za niedozwoloną pomocą publiczną. Dlatego przyjęto w Polsce ustawę o rozwiązaniu KDT. Zgodnie z jej przepisami, od 1 kwietnia 2008 do 31 grudnia 2014 r. Enea uprawniona była do otrzymania rekompensat z tytułu ponoszenia tzw. kosztów osieroconych. Decyzja prezesa URE określa ostateczną wysokość rekompensat i umożliwia zakończenie postępowań dotyczących ustalenia ich wysokości.

Ożywioną dyskusję wywołała decyzja Enei o wypowiedzeniu (21 sierpnia) LW Bogdanka długoterminową umowę na dostawy paliwa. Powodem decyzji był brak porozumienia między stronami co do cen węgla w 2016 r., a konkretnie zbyt wysoka cena oferowana przez dostawcę w ramach umowy i brak elastyczności w negocjacjach dotyczących jej realizacji.

- Spełniliśmy wszystkie, kilkustopniowe, zapisane w kontrakcie wymogi, które pozwalają na wypowiedzenie. Po wielomiesięcznych negocjacjach upłynął termin umożliwiający obu stronom podjęcie takiej decyzji. Nie było tu więc mowy o zaskoczeniu - zarówno nam, jak i zarządowi Bogdanki doskonale znane są warunki, które musiały być spełnione, żeby wypowiedzieć umowę - wyjaśnia Grzegorz Kinelski, wiceprezes Enei ds. handlowych.

Enea poszukuje teraz innych sposobów zapewnienia sobie dostaw węgla po konkurencyjnej cenie. Nie wyklucza żadnego scenariusza, w tym powrotu do stołu rozmów z Bogdanką - podkreślono w komunikacie. Żeby jednak to było możliwe, kopalnia musi uwzględnić sytuację rynkową zarówno obecną, jak i przyszłą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.