Emisja: czarno-zielona korporacja i OZE

Rwe park wiatrowy suwalki rwe maly

fot: RWE

Park Wiatrowy Suwałki

fot: RWE

Prawie 20 lat temu - a więc w czasach, gdy węgiel jako paliwo energetyczne nie miał w Polsce żadnej konkurencji, a pojęcia czystej energii czy energii odnawialnej były bardziej ciekawostką naukową niż realną perspektywą w naszym kraju - usłyszałam od młodego inżyniera górnictwa szokujące zdanie: "Węgiel jest zbyt cennym surowcem, żeby przepuszczać go przez kominy". Jako uzasadnienie wyliczył całą listę składników węgla, które - jego zdaniem - są znacznie cenniejsze niż energia uzyskiwana z jego spalania. Na koniec powiedział z pełnym przekonaniem: "Zobaczy pani, węgiel będzie kiedyś tak cenny jak złoto". Wtedy był tylko "czarnym złotem".

I chociaż spodobała mi się ta perspektywa, nie próbowałam zastanowić się, czym zastąpimy ów węgiel, używany do prozaicznego ogrzewania i produkcji energii. Dziś wiedziałabym, że szansą tą mogą być OZE, czyli odnawialne źródła energii, ale w koegzystencji z ustępującym powoli węglem.


OZE kontra brudny węgiel?

Nie wiem, czy mój ówczesny rozmówca śledzi uważnie to, co dzieje się wokół węgla od 2008 r., a więc od chwili podpisania przez nasz rząd unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego, który zmierza do radykalnej zmiany pozycji tego surowca. Niestety, w odwrotnym kierunku do przedstawionej przez niego wizji, bo w stronę deprecjacji, na dodatek mało racjonalnej i obraźliwej dla środowiska górniczego, nazywanego czarno-zieloną korporacją obrońców brudnego paliwa, stawianego przez jednokolorowych, bo tylko zielonych, w jednym rzędzie z energetyką jądrową. Pocieszający jest w tym jedynie fakt umieszczenia energetyki jądrowej na właściwym dla niej miejscu, czyli technologii na pewno nie należącej do czystych i do OZE, jak próbują to robić jej lobbyści.

Zadziwiający brak "efektu Fukushimy" jest dowodem siły tego lobby, skojarzonego przecież z przemysłem zbrojeniowym i zdolnego przeprowadzić przez unijne procedury pakiet 3 x 20, w którym absolutnie nie chodzi o to, co jest w jego nazwie, czyli o ochronę klimatu i racjonalną politykę energetyczną krajów zrzeszonych w UE.

Czysty biznes

Chodzi po prostu tylko o biznes (handel emisjami), po raz drugi -o biznes (sprzedaż technologii energetyki jądrowej) i po raz trzeci - o biznes (sprzedaż technologii OZE).

W świecie lobbystów wyparcie węgla jako paliwa energetycznego w kraju, który uzyskuje z niego 95 proc. energii elektrycznej, wydaje się realne, zwłaszcza przy zastosowaniu tak totalnego oblężenia propagandowego, przez kilkanaście lat obciążającego CO2 odpowiedzialnością za wszystkie kataklizmy klimatyczne na całym świecie. Obciążenie emisji CO2 absurdalnymi opłatami zwiększyło jednak opór materii, który okazuje się większy niż się spodziewano. O ironio, pomaga nam kryzys gospodarki światowej, który na pewno zahamuje ekspansję energetyki jądrowej na dobrych kilka lat. W tym czasie nauka znajdzie co najmniej dziesiątki nowych możliwości pozyskania energii i ciepła z OZE.

Dlatego jestem za OZE jak najbardziej i całym sercem, bo każdy przytomny członek "czarno-zielonej korporacji" zna ekologiczne skutki prowadzonej przez dziesiątki lat eksploatacji węgla w naszym regionie. Jestem za OZE, ale racjonalnym, a nie dogmatycznym.

Jest to na dodatek ten rodzaj biznesu, który spokojnie można połączyć z przymiotnikiem CZYSTY i który ma w Polsce bardzo dobre perspektywy oraz pewne sukcesy.

Najgłośniejszy (jeszcze do niedawna, bo ostatnio zapadła na jego temat cisza) jest proces sztucznej fotosyntezy, pozwalający produkować benzynę z CO2, już opatentowany przez prof. Dobiesława Nazimka z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Patentem interesował się Waldemar Pawlak, a zainteresowanie firm gotowych zbudować instalacje pilotażowe wskazuje, że nie jest to perpetuum mobile, jak niektórzy złośliwcy wypisują w internecie.
Warto przytoczyć co najmniej dwa szacunki: pierwszy, zrobiony przez potencjalnego inwestora, który ocenia, że koszt instalacji zwróci się po 5 latach, oraz drugi, wykonany przez profesora, który wyliczył, że z CO2 emitowanego przez polskie zakłady można wyprodukować 21 mln t benzyny rocznie.


Sejm zdąży?

Specjaliści z Greenpeace oceniają potencjał inwestycyjny polskiej energetyki odnawialnej na poziomie ok. 25 mld euro - do roku 2020. Sprzyja im dyrektywa 28/2009/WE z maja 2009 r. o promocji energii z odnawialnych źródeł energii, gdzie minimalny udział energii z OZE - do roku 2020 - określony został na poziomie 15 proc.

Nasz rząd przyjął w grudniu 2010 r. krajowy plan działań w zakresie energii ze źródeł odnawialnych, ale jak to u nas - zabrakło legislacji wymaganej przez UE, a przede wszystkim ustawy o odnawialnych źródłach energii. Jej brak może zablokować po roku 2013 dostęp polskich producentów OZE do wsparcia w ramach funduszu Polityki Spójności. A właśnie w okresie 2014-2020 wsparcie dla odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej ma być większe niż do tej pory, gdyż będzie to minimum 6 proc. alokacji w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w najbiedniejszych regionach UE i minimum 20 proc. w regionach bogatszych. Ich przyznanie będzie jednak mocno uwarunkowane - głównie uporządkowaniem aktów prawnych, wdrażających unijne dyrektywy. Pozostaje więc mieć nadzieję, że nowy sejm zdąży, bo przecież cała Polska jest za OZE!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Śląski rozpoczął rekrutację. Zaprasza na nowe kierunki studiów

Uniwersytet Śląski w Katowicach uruchomił rekrutację na nowy rok akademicki 2026/2027. Największa uczelnia w naszym regionie zaproponowała nowości, w tym bałkanistykę oraz technologie środowiskowe i nowoczesne materiały.

W środę na stacjach ceny w górę za diesla, benzyna bez zmian

W środę litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,54 zł, a oleju napędowego - 6,40 zł - wynika z wtorkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, względem wtorku wzrośnie cena maksymalna za litr diesla, a stawki za oba rodzaje benzyn pozostaną bez zmian.

Pełczyńska-Nałęcz: 31 mld zł z KPO spływa właśnie do Polski

31 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy spływa we wtorek do Polski - poinformowała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak wyjaśniła, to pierwsza z trzech transz w tym roku, w którym do Polski trafi w sumie przeszło 100 mld zł.

Forum Energii: W 2025 r. wzrósł udział OZE w produkcji prądu, ale też import ropy i gazu

Udział odnawialnych źródeł w produkcji energii wzrósł o 0,7 pkt. proc. do 31,4 proc. w 2025 r. a udział węgla spadł o 3 pkt proc. do 52,2 proc. Zmniejszył się też import węgla, za to wzrósł import ropy i gazu - wynika z raportu opublikowanego we wtorek przez Forum Energii.