Emilewicz: Spadek PKB okazał się znacznie niższy niż prognozował rynek

fot: Maciej Dorosiński

Odnosząc się do głównych założeń programu Energia Plus szefowa MPiT Jadwiga Emilewicz wskazała m.in. na likwidację barier prawnych.

fot: Maciej Dorosiński

To dane, które zaskoczyły nas pozytywnie; dobrze wróżą na II połowę roku, najtrudniejszego od początku transformacji ustrojowej - wskazała w poniedziałek, 31 sierpnia, wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, komentując dane GUS. Dodała, że w całym 2020 r. PKB obniży się o 4 proc.

Produkt Krajowy Brutto w II kwartale 2020 r. spadł o 8,2 proc. rdr w porównaniu ze wzrostem o 2,0 proc. rdr w I kwartale - podał Główny Urząd Statystyczny. Wcześniej GUS podał w szacunkach flash, że w II kw. PKB spadł o 8,2 proc. rdr.

Podczas spotkania z dziennikarzami wicepremier wskazała, że "mówimy o recesji technicznej, pierwszej od 1989 r.".

Oceniła jednocześnie, że dane są optymistyczne i "zaskoczyły nas pozytywnie".

- Spadek okazał się znacznie niższy niż prognozował rynek (ok. 10 proc.) - powiedziała.

Według niej dane te "dobrze wróżą na II połowę tego niezwykle trudnego roku - tak naprawdę najtrudniejszego od początku transformacji ustrojowej" - zaznaczyła.

Emilewicz wyjaśniła, że to wynik przede wszystkim sektora usług.

Na tle średniej europejskiej, która dzisiaj wynosi ok. 14 proc., Polska ze swoim wynikiem minus 7,9 proc. PKB lokuje się na trzecim miejscu za Litwą oraz Finlandią.

- Zatem możemy powiedzieć, że jesteśmy pierwszym krajem z dużych krajów europejskich, jeżeli chodzi o kondycję gospodarki - oceniła.

Minister odniosła się także do notowanego w II kwartale br. spadku inwestycji na poziomie ok. 10,9 proc.

- To efekt także niezwykle (...) trudnego kwietnia, wstrzymania niektórych inwestycji w sektorze publicznym, sektorze samorządowym, który był efektem gwałtownych spadków podatkowych, zwłaszcza w kwietniu - powiedziała.

Dodała, że "jesteśmy na zderzeniu dwóch perspektyw finansowych i to zderzenie zawsze dla poziomu inwestycji było trudniejszym".

Emilewicz zaznaczyła, że III kwartał będzie dla gospodarki "zdecydowanie korzystniejszy niż najtrudniejszy w tym roku II kwartał".

- Szacujemy znaczne ograniczenie spadku konsumpcji - mówimy tutaj już o 4 proc. w stosunku do 10,9 proc., o których mówimy po II kwartale - wskazała.

Zaznaczyła, że świadczą o tym dane o sprzedaży detalicznej - np. w lipcu zwiększyła się o ok. 3 proc., oczekiwany jest też wzrost w sierpniu.

Spadek inwestycji w III kwartale, jak oceniła Emilewicz, "pozostanie dwucyfrowy".

- Również ma na to wpływ kończąca się perspektywa finansowa - stwierdziła minister.

Jak mówiła wicepremier, w całym 2020 r. PKB spadnie, według szacunków, o 4 proc. "co dalej pozostaje najlepszym wynikiem pośród państw członkowskich Unii Europejskiej".

- Mamy nadzieję, że recesję techniczną zakończymy z tym rokiem i będziemy mieć wartości dodatnie w przyszłym roku - wskazała Emilewicz. Zaznaczyła, że recesja ta jest związana z epidemią.

- Mówimy o wydarzeniach gospodarczych nieznanych od około stu lat - podkreśliła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.