Sprawą pracowników firm okołogórniczych zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich i resort pracy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Obecnie górnicy z ruchu Szczygłowice prowadzą eksploatację dwiema ścianami, lecz już z początkiem grudnia będą w ruchu trzy fronty robót eksploatacyjnych

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Emerytura górnicza nie przysługuje wszystkim pracownikom kopalń, nawet jeżeli faktycznie wykonują pracę pod ziemią. Jeśli spółka nie ma umowy z kopalnią na roboty, ZUS może nie uznać prawa do górniczej emerytury wnioskodawcy. Dzieje się tak najczęściej w sytuacjach, gdy spółka udostępnia swoich pracowników firmom mającym umowy z kopalniami. Wówczas taki pracodawca nie wystawiał zatrudnionemu pracownikowi odpowiednich dokumentów, potwierdzających wykonywanej przez niego pracy górniczej.

Sprawą zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich wskazując, że takie zróżnicowanie pracowników może być niekonstytucyjne, a konkretnie godzić w jedną z podstawowych zasad – zasadę równości. W opinii Rzecznika emerytura górnicza powinna być przyznawana na takich samych zasadach wszystkim osobom, które wykonują prace górnicze – bez zróżnicowania na zatrudniające ich podmioty.

Sprawę w ostatnich tygodniach badało Ministerstwo Pracy i Polityki Społeczne. W opinii resortu ustalenie wykonywania określonej pracy górniczej musi opierać się na stwierdzeniu, że pracownik wykonywał pracę określonego rodzaju lub na określonym stanowisku w określonym miejscu, a nie badaniu relacji prawnej między jego pracodawcą a podmiotem, w którym on faktycznie wykonuje pracę i na rzecz którego świadczy pracę. Z tego zaś wynika, że pracodawcy zatrudniający ludzi do wykonywania pracy górniczej mają obowiązek ewidencjonowania tej pracy, wystawiania i uzupełniania kart ewidencyjnych oraz sporządzania na tej podstawie zaświadczeń. Z kolei ZUS zachowuje prawo do oceny przedstawianych przez pracowników firm okołogórniczych świadectw pracy.

- ZUS prowadząc postępowania w sprawie ustalenia prawa do górniczej emerytury dla pracowników tzw. przedsiębiorstw podwykonawczych, powinien zachować szczególną wrażliwość na możliwe nadużycia zarówno w sferze prawa ubezpieczeń społecznych, jak i prawa pracy. W przypadku powstania uzasadnionych wątpliwości ZUS powinien podejmować stosowne czynności wobec płatników składek, informować organy Państwowej Inspekcji Pracy lub organy ścigania. Ewentualne naruszenia przepisów prawa pracy lub prawa cywilnego w relacjach między pracownikami tzw. przedsiębiorstw podwykonawczych, ich pracodawcami lub podmiotami, na rzecz których wykonują oni pracę górniczą, nie mogą stanowić samoistnego i wystarczającego powodu dla odmowy zakwalifikowania danego okresu pracy jako okresu pracy górniczej, jeśli odpowiada ona charakterystyce wynikającej z art. 50c ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS – zwrócił uwagę Sebastian Gajewski wiceminister w MRPiPS.

Przypomnijmy zatem, że zgodnie z art. 50c ust. 1 ustawy emerytalnej, za pracę górniczą uważa się m.in. zatrudnienie: pod ziemią w kopalniach węgla, rud, kruszców, surowców ogniotrwałych, glin szlachetnych, kaolinów, magnezytów, gipsu, anhydrytu, soli kamiennej i potasowej, fosforytów oraz barytu.

Pod ziemią i przy głębieniu szybów w przedsiębiorstwach budowy kopalń określonych w pkt 1 oraz pod ziemią w przedsiębiorstwach i innych podmiotach wykonujących dla tych kopalń roboty górnicze lub przy budowie szybów, a także pod ziemią w przedsiębiorstwach montażowych, przedsiębiorstwach maszyn górniczych, zakładach naprawczych i innych podmiotach wykonujących dla kopalń określonych w pkt 1 podziemne roboty budowlano-montażowe, roboty przy naprawie maszyn i wdrażaniu nowych urządzeń; pracownikom zatrudnionym w tych przedsiębiorstwach, zakładach i innych podmiotach uznaje się za pracę górniczą te miesiące zatrudnienia, w których co najmniej połowę dniówek roboczych przepracowali pod ziemią.

Poza tym za prace górnicza uważa się zatrudnienie na odkrywce w kopalniach siarki i węgla brunatnego przy ręcznym lub zmechanizowanym urabianiu, ładowaniu oraz przewozie nadkładu i złoża, przy pomiarach w zakresie miernictwa górniczego oraz przy bieżącej konserwacji agregatów i urządzeń wydobywczych, a także w kopalniach otworowych siarki oraz w przedsiębiorstwach i innych podmiotach wykonujących roboty górnicze dla kopalń siarki i węgla brunatnego, na stanowiskach określonych w drodze rozporządzenia przez ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw gospodarki i ministrem właściwym do spraw gospodarki surowcami energetycznymi.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Blisko połowa Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą

Blisko połowa badanych Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą - wynika z badania "Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami". Co trzecia osoba, poza kredytem hipotecznym ma jeszcze przynajmniej trzy zobowiązania finansowe.

Zatrudnienie w górnictwie spada, kurczą się też kopalniane zwały

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą kwietnia 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.