Emerytura, czyli nie ma powodów do radości

fot: Andrzej Bęben/ARC

Emeryci mogą zapomnieć o dużych podwyżkach emerytur

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pracujący na umowach śmieciowych dostaną głodowe emerytury. Pozostali też nie mają powodów do radości. Takie przygnębiające wnioski płyną z symulacji przyszłych świadczeń opracowanej przez ZUS na prośbę Dziennika Gazety Prawnej.

Wg wyliczeń ZUS praca na pełen etat to najlepsza droga do pewnej emerytury. Choć i tak nie ma co liczyć na kokosy.

W tym wariancie matka jedynaka, która urodziła się w 1982 r. pracę na etacie zaczyna w wieku 30 lat i przez większą część kariery zarabia przeciętne wynagrodzenie.

Jeśli przejdzie na emeryturę w wieku 60 lat otrzyma 1764 zł (w cenach z 2015 r.), w wieku 65 lat - 2836 zł, a mając 67 lat - 3404 zł. Czyli tylko 31,3 proc. przeciętnego wynagrodzenia, jakie będzie obowiązywało w 2049 r.

Z kolei umowa cywilnoprawna z pensją minimalną to najprostsza droga do minimalnych świadczeń.

W tym przykładzie matka dwójki dzieci, urodzona w 1982 r., zaczyna pracę w wieku 21 lat i przez całe życie ma minimalne ustawowe wynagrodzenie.

Jeśli przejdzie na emeryturę w wieku 60 lat dostanie 1239 zł, w wieku 65 lat - 1859 zł, a pracując do 67. roku życia - 2181 zł. I relacja do przeciętnego wynagrodzenia w momencie zakończenia pracy wyniesie - w najlepszym przypadku - 1/5.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski