EMAG przygotowuje się do targów wynalazczości

Opracowane w EMAG-u wyłączniki próżniowe WP-630 oraz WP-1000 zostaną zaprezentowane podczas 59. Międzynarodowych Targów Wynalazczości, Badań Naukowych i Nowych Technik „BRUSSELS INNOVA 2010”, które odbędą się w dniach 19–21 listopada br. w Brukseli.


Poświęcone transferowi technologii i wdrażaniu postępu technicznego Międzynarodowe Targi Wynalazczości, Badań Naukowych i Nowych Technik „BRUSSELS INNOVA” są jedną z najważniejszych imprez wystawienniczych w świecie innowacji. Ich uczestnikami są przedsiębiorstwa, jednostki naukowo-badawcze, prywatni przedsiębiorcy, uczelnie oraz indywidualni wynalazcy z różnych branż i dziedzin nauki z całego świata. Targom towarzyszy międzynarodowy konkurs „EUREKA”, w którym prezentowane i nagradzane przez międzynarodowe jury są rozwiązania innowacyjne (prototypy, nowości już wdrożone lub oczekujące na wdrożenie). Co roku opracowane w Instytucie EMAG innowacje zdobywają w Brukseli najwyższe laury – w ubiegłorocznej edycji konkursu srebrny medal zdobyła przenośna iskrobezpieczna aparatura sejsmiczna PASAT M, a przed dwoma laty złotym medalem nagrodzono laboratoryjno-technologiczny analizator jakości węgla GAMMA NATURA, zaś srebrnym system sterowania i diagnostyki maszyn górniczych MAKS DBC.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.