Elektrownia Wrzeszczyn zbliża się do okrągłego jubileuszu

fot: Tomasz Rzeczycki

Wyławianie zanieczyszczeń stałych płynących nurtem wody to dodatkowy obowiązek pracowników elektrowni

fot: Tomasz Rzeczycki

Dziewięćdziesiąt pięć lat temu rozpoczęto budowę elektrowni wodnej Wrzeszczyn na rzece Bóbr niedaleko Jeleniej Góry. Należąca do spółki Tauron Ekoenergia elektrownia nie tylko produkuje prąd, lecz także powoduje cykliczne, dobowe wahania poziomu lustra wody w Jeziorze Wrzeszczyńskim. Przy okazji także wychwytuje śmieci i odpady, które spływają do zapory i są wyławiane z wody. Zdarzają się tu nie tylko gałęzie i plastikowe butelki, lecz nawet zepsute lodówki.

Elektrownia Wrzeszczyn powstała w latach 1926-1927. Znajduje się około 9 km na północny wschód od Jeleniej Góry, na terenie gminy Jeżów Sudecki. Posiada dwie turbiny, a spad wody następuje z wysokości około 15,5 m. Kamienna zapora i budynek elektrowni wkomponowały się już w krajobraz doliny Bobru.

Dzięki utworzeniu elektrowni powstało Jezioro Wrzeszczyńskie. Poziom wody w jeziorze wykazuje zauważalne wahania. Najwyższy jest w godzinach rannych, gdy elektrownia zaczyna pracę. Potem stopniowo poziom wody obniża się do godzin wieczornych. Nocą napływ wody do jeziora jest większy od wypływu i wtedy poziom lustra wody się zwiększa. Różnica jest łatwa do zauważenia dla obserwatora.

Wrzeszczyńska elektrownia jest łatwo dostępna, ale tylko z zewnątrz. Do Wrzeszczyna pod samą elektrownię dojeżdżają autobusy MZK Jelenia Góra linii 5. Północnym brzegiem jeziora od lipca 2020 r. prowadzi po korekcie przebiegu szlak zamków piastowskich koloru zielonego. Południowym brzegiem natomiast prowadzi szlak żółty z Jeleniej Góry, kończący się przy zaporze. Koroną zapory można przechodzić z jednego brzegu na drugi. W przeszłości tuż poniżej zapory istniał także most drogowy nad Bobrem, po który zostały tylko przyczółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O polskich górnikach w czeskich kopalniach i o odchodzących na urlopy górnicze

Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.

Wypadek w kopalni Ziemowit. Poszkodowany jeden górnik

W sobotę 3 października doszło do wypadku w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Ziemowit. Poszkodowany został jeden z górników, przygniotła go bryła węgla. Trafił do szpitala.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji szybu basztowego byłej kopalni Saturn

Czeladź pozyskała niemal 7 milionów złotych na ratowanie zabytkowego szybu basztowego dawnej kopalni Saturn. Mamy najnowsze zdjęcia w galerii, na których można zobaczyć, jak przebiegają prace rewitalizacyjne.

Orlen otworzył kolejną stację wodorową

Orlen uruchomił sprzedaż wodoru w Gorzowie Wielkopolskim. Nowy obiekt przy al. 11 Listopada 148 to już ósma ogólnodostępna stacja wodorowa koncernu w Polsce. Działa przez całą dobę i obsługuje samochody osobowe, autobusy oraz pojazdy ciężarowe. Inwestycja wzmacnia dostępność wodoru w zachodniej Polsce i wspiera rozwój niskoemisyjnego transportu.