Elektrownia w Czarnobylu znów bez prądu. Co nam grozi?

fot: Jacek Madeja/ARC

Nie ma zagrożenia dla kluczowych obiektów znajdujących się w strefie, tj. czarnobylskiej elektrowni jądrowej oraz miejsca przechowywania wypalonego paliwa jądrowego

fot: Jacek Madeja/ARC

Jak poinformował w poniedziałek (14 marca) ukraiński operator sieci energetycznej Ukrenerho linia wysokiego napięcia zasilająca nieczynną Czarnobylską Elektrownię Jądrową została ponownie uszkodzona przez wojska rosyjskie. Jakie mogą być konsekwencje takich działań?

To już kolejne odcięcie od dostaw energii zamkniętej Czarnobylskiej Elektrowniu Jądrowej, w której w 1986 r. doszło do katastrofy. Przypomnijmy, że w minionym tygodniu elektrownia została odcięta od zasilania po raz pierwszy. Jednak jak w niedzielę poinformowała Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej dostawy energii zostały przywrócone.

Na razie nie jest jasne, czy elektrownia została teraz odcięta od wszystkich zewnętrznych źródeł energii. Jakie byłby konsekwencje odcięcia zasilania w zamkniętym zakładzie. O to zapytaliśmy dr. inż. Tomasza Burego z Katedry Techniki Cieplnej Politechniki Śląskiej w Gliwicach.

- To wiąże się z drugim potencjalnym zagrożeniem, jakie mogą stanowić pojemniki ze zużytym paliwem jądrowym. Te zestawy paliwowe są przechowywane w basenach z wodą. Takie wypalone paliwo ciągle emituje ciepło, które pochodzi z rozpadu promieniotwórczego, więc zbiorniki wymagają chłodzenia tej wody oraz kondycjonowania jej składu chemicznego. Do tego potrzebna jest energia elektryczna. Jej brak oznacza, że przechowalniki utraciłyby możliwość wymuszonego chłodzenia. Po katastrofie w Fukushimie elektrownie i instalacje jądrowe zostały poddane tzw. stress testom, obejmującym między innymi sytuację utraty zasilania energią elektryczną. W ramach tych testów wykonano także obliczenia dot. przechowalników wypalonego paliwa w Czarnobylu, które stwierdzają, że w przypadku utraty zasilania i wymuszonego chłodzenia temperatura wody w basenach wzrośnie prawdopodobnie do 70-75 st. Celsjusza. Natomiast nie powinno to skutkować odparowaniem dużej ilości wody, ani uwolnieniem promieniotwórczości do otoczenia. To oznacza, że utrata zasilania nie powinna skutkować żadnymi poważnymi konsekwencjami radiologicznymi. Chyba, że doszłoby do fizycznego uszkodzenia tych zbiorników w wyniku ostrzału lub innych działań – powiedział dr inż. Bury.

Rozmowę z dr. inż Tomaszem Burym, dotyczącą tego, jakie skutki mogą wywołać działania wojenne w sąsiedztwie bądź na terenie Elektrowni w Czarnobylu oraz czterech pozostałych, wciąż działających elektrowni jądrowych w Ukrainie, będzie można przeczytać w najbliższym numerze Górniczej, który ukaże się w czwartek, 17 marca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.