Elektrownia Dolna Odra z ekologicznym certyfikatem

1560517907 dolna odra maj 2019 pge giek

fot: PGE GiEK

Budowa dwóch nowych bloków gazowych o mocy łącznej 1,4 GW pod Szczecinem będzie kosztować ok. 4 mld zł

fot: PGE GiEK

Elektrownia Dolna Odra, jeden z Oddziałów Spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna z Grupy PGE, uzyskała certyfikat poświadczający spełnienie wymagań Systemu Kryteriów Zrównoważonego Rozwoju Instytutu Nafty i Gazu (KZR INiG) w odniesieniu do spalanej w elektrowni biomasy. Uzyskany certyfikat jest potwierdzeniem, że współspalana w Elektrowni Dolna Odra biomasa jest paliwem ekologicznym i może być traktowana jako zeroemisyjna - poinformowała PGE GiEK w komunikacie.

Jak poinformowali przedstawiciele PGE GiEK, zgodnie z postanowieniami zawartymi w Dyrektywie 2018/2001 z dnia 11 grudnia 2018 r. w sprawie promowania energii ze źródeł odnawialnych (RED II) oraz Rozporządzeniu wykonawczym Komisji (UE) z dnia 14 grudnia 2020 r. w sprawie zmiany i sprostowania rozporządzenia wykonawczego (UE) 2018/2066, w sprawie monitorowania i raportowania w zakresie emisji gazów cieplarnianych na podstawie dyrektywy 2003/87/WE Parlamentu Europejskiego i Rady, od 1 stycznia 2022 r. biomasa  wykorzystywana do spalania w celach energetycznych musi spełniać kryteria zrównoważonego rozwoju (KZR).W praktyce oznacza to, że każdy podmiot uczestniczący w łańcuchu dostaw biomasy do jednostki wytwórczej oraz podmiot produkujący z niej energię elektryczną lub ciepło musi uzyskać certyfikację na zgodność z kryteriami zrównoważonego rozwoju.

Elektrownia Dolna Odra została poddana procesowi certyfikacyjnemu, którego celem było m.in. potwierdzenie zakresu systemu, dokonanie oceny działalności Systemu KZR INiG na zgodność z kryteriami zrównoważonego rozwoju, zgodnie z systemem certyfikacji zrównoważonej produkcji biopaliw i biopłynów, a także ocena możliwości udzielenia rekomendacji do certyfikacji. Przygotowania do audytu i wdrożenie kryteriów zrównoważonego rozwoju trwały od połowy ubiegłego roku. Audyt weryfikujący został przeprowadzony przez jednostkę certyfikacyjną – Bureau Veritas Polska Sp. z o.o. Wydany certyfikat poświadcza, że Elektrownia Dolna Odra spełnia wymagania systemu KZR INiG, co w praktyce oznacza, że paliwo uzupełniające, którym w Elektrowni Dolna Odra jest biomasa, jest bezemisyjne.

– Zakończony pozytywnym wynikiem proces certyfikacji biomasy wykorzystywanej do produkcji energii elektrycznej i ciepła w Elektrowni Dolna Odra pozwala w okresie ważności certyfikatu na spalanie biomasy uznawanej za paliwo zeroemisyjne. Wykorzystywanie w Elektrowni Dolna Odra paliwa pochodzenia roślinnego pozwala nam znacząco zredukować emisje do atmosfery, w tym emisję dwutlenku węgla – podkreśla Sylwester Chruszcz, dyrektor Elektrowni Dolna Odra.

Pierwsze testy spalania biomasy w Elektrowni Dolna Odra zostały przeprowadzone już w 2003 roku, jednak spalanie i produkcja na skalę przemysłową rozpoczęła się od 2005 roku.  W ciągu ostatnich 17 lat, z 2 mln ton biomasy wyprodukowano w elektrowni około 2,5 miliona MWh. Taka ilość energii wystarczyłaby na zaspokojenie potrzeb energetycznych ok. 1,3 mln gospodarstw domowych w okresie jednego roku. Dzięki zużywaniu paliwa zeroemisyjnego ograniczano emisję substancji do środowiska, m.in. dwutlenku węgla o ok. 2,4 mln ton.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.