Elektromobilność, fotowoltaika i farmy wiatrowe będą generować wzrost zapotrzebowania na miedź
fot: Newseria
– W tej chwili wojny handlowe mogą mieć istotny wpływ na cenę miedzi, co jest związane z potencjalnym spowolnieniem rozwoju gospodarczego – przewiduje Marcin Chludziński, prezes zarządu KGHM Polska Miedź
fot: Newseria
Branże innowacyjne oraz stawiające na rozwiązanie proekologiczne powinny w nadchodzących dekadach generować wzrost zapotrzebowania na miedź - ocenia w piątkowym, 3 stycznia, "Pulsie Biznesu" prezes KGHM Marcin Chludziński.
Chludziński w tekście zatytułowanym "Kryzys etapem ewolucji. Geopolityka, ekologia, innowacje" pisze, że "pewne symptomy wskazują na hamowanie globalnej gospodarki w wielu sektorach". Jego zdaniem jednak "w przypadku surowców strategicznych, do których zalicza się miedź, sytuacja wygląda nieco inaczej".
"Chociaż rynek czerwonego metalu, jak każdy, jest podatny na geopolityczne zawirowania i spowolnienia, długookresowo globalna sytuacja tego surowca jest stabilna. Gdy patrzymy na kluczowe megatrendy, dostrzegamy obszary, które w perspektywie dekad powinny generować popyt na miedź. Należy tu wskazać na branże innowacyjne i stawiające na rozwiązania proekologiczne" - prognozuje. Wskazuje przede wszystkim na rozwój elektromobilności, fotowoltaiki i farm wiatrowych.