Elektromobilność: Deweloperzy mają obawy, ministerstwo wyjaśnia

fot: Maciej Dorosiński

Według PSPA, główną barierą rozwoju przydomowych punktów ładowania jest brak rozwiązań prawnych dedykowanych dla tego rodzaju infrastruktury

fot: Maciej Dorosiński

Wzrost kosztu mocy przyłączeniowej w niewielkim stopniu wpłynie na cenę mieszkań. Przykładowo dla bloku ze stoma mieszkaniami i 50 punktami ładowania dla elektryków spowoduje, że cena jednego mieszkania zwiększy się o niewiele ponad 100 zł - podkreśla resort klimatu i środowiska.

Pod koniec lipca Polski Związek Firm Deweloperskich informował, że nowe przepisy ws. ustalania minimalnej mocy przyłączeniowej na potrzeby rozwoju elektromobilności wpłyną na ceny mieszkań. Związek wskazał m.in., że wiązać się to będzie z większymi inwestycjami w niezbędną infrastrukturę energetyczną.

Chodzi o majowe rozporządzenie ministra klimatu i środowiska w sprawie sposobu ustalania minimalnej mocy przyłączeniowej na potrzeby rozwoju elektromobilności. Jego celem jest przede wszystkim rozwój infrastruktury ładowania dla samochodów elektrycznych.

Zgodnie z tym rozporządzeniem minimalna moc przyłączeniowa dla wewnętrznych i zewnętrznych stanowisk postojowych związanych z budynkiem użyteczności publicznej usytuowanym w gminie, stanowi iloczyn 20 proc. liczby wszystkich stanowisk postojowych związanych z tym budynkiem i wartości mocy 3,7 kW, jednak nie mniej niż 3,7 kW, chyba że z tym budynkiem nie są związane żadne stanowiska postojowe.

W przypadku budynków wielolokalowych ten iloczyn rośnie do 50 proc. liczby wszystkich stanowisk postojowych.

PZFD zaproponował, aby wymóg dot. mocy przyłączeniowej w budynkach był realizowany w łagodniejszej formie tj. poprzez oświadczenie właściwego operatora energii elektrycznej o możliwości zapewnienia odpowiedniej mocy przyłączeniowej. Związek chciałby również, aby wyznaczyć minimalną moc przyłączeniową na przestrzeni najbliższych lat, adekwatnie do obecnego i planowanego stanu elektromobilności w Polsce.

Resort klimatu i środowiska podkreślił w odpowiedzi, że rozporządzenie to było przedmiotem bardzo długich konsultacji, w ramach których liczne podmioty branżowe przekazywały swoje stanowisko. Zatem ostateczny kształt przepisów jest uzgodniony z sektorem deweloperów - podkreślono.

Ministerstwo dodało ponadto, że zgodnie z oceną skutków regulacji, wejście w życie rozporządzenia nie wpływa znacząco na ceny mieszkań. Wzrost kosztu za przyłączenie dla bloku mieszkalnego (100 mieszkań i 100 miejsc postojowych), uwzględniający możliwość zainstalowania 50 punktów ładowania o mocy 3,7 kW (przy uwzględnieniu ceny netto dla przyłączeń 61,6 zł/kW) wyniesie ok. 11,4 tys. zł netto, czyli cena jednego mieszkania zwiększy się o ok. 114 zł netto - zaznaczono.

Zwrócono ponadto uwagę, że obecnie średnia cena m kwadratowego mieszkania wynosi co najmniej kilka tysięcy złotych. aprezentowane w OSR wyliczenia nie były w żaden sposób kwestionowane na etapie procesu legislacyjnego - dodano.

Ministerstwo zapewniło, że jest otwarte na dokonanie zmian w rozporządzeniu, tak by było ono realnym instrumentem rozwoju elektromobilności i nie powodowało istotnych wzrostów cen mieszkań.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.