Górnictwo: Akumulatorowa lokomotywa jeździ w kopalni JSW

1676557652 kolejka jsw d lach

Lokomotywa Electra wyposażona jest w bezobsługowy akumulator oraz w system pozwalający odzyskiwać energię podczas hamowania kinetycznego

W ruchu Borynia kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie wdrożono lokomotywę akumulatorową Electra, która umożliwia bardziej komfortową i bezpieczną pracę - poinformowały służby prasowe Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy kopalnia. Do zalet tego nowego środka transportu można zaliczyć m.in. cichą pracę, brak spalin, mniejszą awaryjność, a do tego szybkie ładowanie podobnie jak w samochodzie elektrycznym. Obecnie w ruchu Borynia transport podziemny jest realizowany za pomocą maszyn z napędem spalinowym oraz elektrycznym.

– Ze względu na brak zajezdni lokomotyw na poziomie 950 m do tej pory użytkowaliśmy maszyny z napędem spalinowym. W tym rejonie dochodziło do przekroczenia temperatury powyżej 28 stopni, dlatego organizowaliśmy pracę w systemie czterozmianowym. Wdrożenie lokomotywy akumulatorowej typu Electra pozwoliło na obniżenie temperatury na stanowisku pracy maszynisty. Teraz możemy prowadzić pracę w systemie trzyzmianowym – mówi, cytowany w komunikacie spółki, Dariusz Piżyk, kierownik robót górniczych transportu dołowego ruchu Borynia.

Górnicza lokomotywa akumulatorowa umożliwia transport ludzi, ładunków i urządzeń. Ładowanie jej akumulatorów możliwe jest w strefie zagrożonej wybuchem pyłu węglowego i metanu. To nie tylko eliminuje potrzebę utrzymywania dodatkowego wyrobiska z ładownią akumulatorów, czy też gospodarki paliwem w przypadku lokomotyw spalinowych, ale także znacząco obniża koszty związane z obsługą.

– Maszyny spalinowe tankujemy na stacjach, akumulatory kwasowo-wodorowe ładujemy w specjalnych komorach, a w przypadku zastosowania akumulatorów nowej generacji ładowanie odbywa się poprzez podłączenie pojedynczej maszyny za pomocą przewodu do kopalnianych wyłączników stycznikowych – wyjaśnia Szymon Szewczyk, maszynista z oddziału GPD.

– Ładowanie jest szybsze i wygodniejsze. Przebiega praktycznie tak samo jak ładowanie samochodu elektrycznego – dodaje.

Jak podała spółka, eksploatacja maszyn spalinowych wymaga codziennych przeglądów, a dodatkowym kosztem jest także ich serwis. W przypadku maszyn elektrycznych przeglądy są dużo rzadsze i tańsze. Lokomotywa Electra wyposażona jest w bezobsługowy akumulator oraz w system pozwalający odzyskiwać energię podczas hamowania kinetycznego. Nowy model maszyny posiada dwa biegi oraz tempomat. Na wyższym biegu maksymalna prędkość lokomotywy wynosi 5 m/s, natomiast na niższym biegu możliwy jest rozruch w trybie wolnego startu.

Ciekawostką jest tempomat, który pozornie na początku był określany, jako niepotrzebny wynalazek. Okazuje się, że podjeżdżanie w tym trybie jest nagminnie wykorzystywane przez maszynistów, ponieważ jest bardzo precyzyjne. Stała, regulowana co 0,1 m/s prędkość umożliwia bardziej kontrolowane łączenie maszyny z jednostkami.

Lokomotywy elektryczne z możliwością ładowania w przekopie w niedalekiej przyszłości prawdopodobnie wyprą maszyny z tradycyjnymi rozwiązaniami.

– Zakupiliśmy już dwa akumulatory kwasowe-suche z możliwością zastosowania na lokomotywach Lea BM12. Pierwsze analizy ekonomiczne są pozytywne, jeżeli sprawdzą się nasze oczekiwania, to zrezygnujemy z akumulatorów kwasowo-wodorowych na rzecz kwasowo-suchych, które również są przystosowane do ładowania w wyrobisku górniczym. Wtedy będziemy mogli zlikwidować ładownię akumulatorów na poziomie 838 m, co znacząco obniży koszty stałe – podsumowuje Dariusz Piżyk.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.